Odbudowanie i ponowne otwarcie więzienia na wyspie Alcatraz Donald Trump zlecił administracji już na początku maja. - Prezydent chciałby, by trafili tam najgorsi z najgorszych przestępców - przekazała w czwartek rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt. Do ośrodka mieliby trafić nie tylko amerykańscy zbrodniarze, ale i "imigranci, będący przestępcami, czekającymi na deportację".
"Niesamowity obiekt"
Ośrodek został poddany inspekcji w czwartek przez prokurator generalną Pam Bondi. Wyniki oględzin były najwyraźniej zadowalające.
"Więzienie Alcatraz mogłoby mieścić agresywnych więźniów. Mogłoby mieścić nielegalnych imigrantów. Mogłoby mieścić wszystko [...] To niesamowity obiekt, wymaga dużo pracy, ale nie wiadomo o nikim, komu udałoby się uciec z Alcatraz i przetrwać"
– stwierdziła po inspekcji.
"Brutalne, okrutne i głupie"
Pomysł Trumpa jest krytykowany przez jego przeciwników. Zdaniem byłej przewodniczącej Izby Reprezentantów z Demokratów Nancy Pelosi plan to "najgłupsza do tej pory inicjatywa" tej administracji.
"To brutalne, okrutne i głupie"
– stwierdziła w rozmowie z CNN.
Więzienie Alcatraz
Obiekt został zamknięty w 1963 roku m.in. ze względu na wysokie koszty utrzymania. Agencja AP podkreśla, że podczas 29 lat działalności zakładu podjęto 14 prób ucieczek i niemal wszyscy uciekinierzy zostali złapani lub zginęli.