Pierwsze pytanie dotyczyło koronawirusa i tego, co prowadząca debatę red. Welker nazwała "nową, niebezpieczną fazą". Trump odpowiedział, że spodziewano się śmierci 2,2 miliona ludzi i że jest to światowa pandemia, a śmiertelność w USA spada.
Zauważył, że wzrosty występują wszędzie m.in. w Europie. Mówił, że w Arizonie i Teksasie miały miejsce skoki, ale już ich nie ma.
Biden zareagował na to, mówiąc, że osoba odpowiedzialna za 200 000 zgonów na COVID-a nie powinna pozostawać na stanowisku.
Stwierdził, że 100 000 istnień ludzkich mogłoby zostać uratowanych, gdyby ludzie nosili maski.
Biden mówi, że jego plan obejmuje obowiązek noszenia masek "przez cały czas".
Co na to Trump?
Prezydent USA dowodził, że "nie możemy zamknąć się w piwnicy jak Joe". Podkreślał, że inni ludzie nie są w stanie tego zrobić, i że nie można odwołać wszystkiego.