Szefowa resortu nie powinna mylić sił powietrznych z Lufthansą - skwitował polityk CDU Thorsten Frei.
Nawet jeśli zostało to zorganizowane zgodnie z przepisami, to wykorzystywanie maszyny wojskowej do celów prywatnych jest „pomyłką polityczną” i postępowaniem „bez klasy”
– wskazał Frei, wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej chadeków, złożonej z siostrzanych partii CDU i CSU.
Lambrecht podróżowała rządowym śmigłowcem z Berlina do Szlezwika-Holsztynu w środę przed Wielkanocą w towarzystwie syna. Tam odwiedziła jeden z batalionów, po czym poleciała z synem na odpoczynek na wyspę Sylt.
W poniedziałek ministerstwo obrony podało, że podróż była zgodna z obowiązującymi przepisami, a Lambrecht pokryła koszty podróży syna „zgodnie z taryfą Lufthansy” – poinformował dziennik „Bild”.