Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Syn ostatniego szacha Iranu na CPAC w Teksasie. "Chcę uczynić Iran znów wielkim" [WIDEO]

Musimy dokończyć robotę. Ten reżim w całości musi upaść. Nie da się zreformować jadowitego węża - mówił syn ostatniego szacha Iranu Cyrus Reza Pahlawi do zebranych na konferencji CPAC w Dallas konserwatystów z całego świata.

Syn ostatniego szacha Iranu Cyrus Reza Pahlawi wystąpił na konferencji CPAC w Teksasie. Podkreślił, że "chce uczynić Iran znów wielkim". Wezwał Amerykanów, by pozostali na obranym kursie wojennym i utorowali drogę Irańczykom, którzy "dokończą robotę".

Wystąpienie Pahlawiego wzbudziło ogromne emocje wśród gości CPAC w Dallas. Podczas jego przemówienia sala była pełna ludzi, a widownia skandowała: "Król Reza Pahlawi!". Podobne okrzyki towarzyszyły też kuluarom konferencji konserwatystów.

Wyobraźcie sobie Bliski Wschód, w którym Iran jest przyjacielem Izraela. Wolny Iran to nie fantazja, teraz jest w zasięgu ręki, ale jak wszyscy wiemy, wolność nie jest za darmo

– powiedział Pahlawi do uczestników wydarzenia.

Zaznaczył, że Irańczycy zapłacili za nią już "niewyobrażalną cenę".

Życie (w Iranie) nie może wrócić do normalności, bo między ludźmi a reżimem jest morze krwi. Po wszystkich masakrach i tym, co poświęcili, ludzie nigdy nie zgodzą się na wymianę jednego tyrana na drugiego. Kolejny antyamerykański tyran też nie będzie służył amerykańskim interesom

– dodał.

"Musimy dokończyć robotę"

Pahlawi zarzucił "pozostałościom reżimu" w Teheranie, że jedynie mogą sobie "kupić czas", by "kłamać i kraść". – Prezydent (Donald) Trump miał rację, gdy powiedział: nie chcemy wracać (do Iranu) co dwa lata. Ale jeśli część reżimu zostanie u władzy, to dokładnie się stanie. To kupi (im) czas – podkreślił. Uznał, że reżim będzie „udawać, że negocjuje”, a następnie znów będzie zagrażać USA.

Ocenił, że Republika Islamska "nie może się sama zreformować".

Nie da się zreformować (jadowitego) węża. Trucizna jest w jego DNA

– dodał.

„W imieniu milionów Irańczyków” Pahlawi podziękował Amerykanom za operacje Midnight Hammer i Epic Fury. – Po raz pierwszy od niemal pół wieku Irańczycy mają szansę, by zakończyć ten reżim terroru i chaosu – dodał.

Musimy dokończyć robotę. Ten reżim w całości musi upaść. To nie są pragmatycy, to bandyci – kontynuował syn ostatniego szacha Iranu.

Zapewnił, że Irańczycy "są gotowi, by znów walczyć, lecz muszą mieć taką szansę". Obecnie pozostają w bezpiecznych miejscach ze względu na trwające bombardowania – dodał. Jednak zapowiedział, że "gdy nadejdzie odpowiedni moment", wezwie Irańczyków do ponownego wyjścia na ulice. – A gdy wyjdą, bez wątpienia to będzie koniec czarnego rozdziału Islamskiej Republiki na zawsze – oznajmił.

"Chcę uczynić Iran znów wielkim"

Pahlawi poinformował, że "miliony Irańczyków" zwróciły się do niego o to, by pokierował okresem przejściowym prowadzącym do demokracji w Iranie i dodał, że zgodził się na to.

– Teraz prosimy Amerykę o to, by pozostała na obranym kursie. Nie rzucajcie chwiejącemu się reżimowi koła ratunkowego. Utorujcie drogę Irańczykom, by mogli dokończyć robotę – zaapelował.

– Trump czyni Amerykę znów wielką, a ja chcę uczynić Iran znów wielkim – dodał.

Na konferencji obecnych jest wielu zwolenników Pahlawiego, którzy noszą historyczne flagi irańskie i zdjęcia Pahlawiego z podpisem "szach Iranu". Niektórzy goście noszą też elementy garderoby z napisami "Persowie za Trumpem" czy "Uczyńmy Iran znów wielkim". Na wydarzeniu są też obecni Irańczycy, którzy nie popierają syna szacha.

Cyrus Reza Pahlawi to mieszkający w USA syn obalonego w 1979 roku ostatniego szacha Iranu.

Źródło: niezalezna.pl, pap, x.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej