Portal Daily Caller ujawnił maile, które syn Joe Bidena otrzymał w grudniu 2018. Ich nadawcą był jeden z jego partnerów biznesowych Eric Schwerin. Zapewniał go w nich, że zaczynając od 2019 będzie przez kilka lat dostawał „znaczące wypłaty” od BHR Partners. To fundusz inwestycyjny z sektora private equity założony w 2013 roku przez Bohai Industrial Investment Fund Management, która to firma jest z kolei kontrolowana przez BOC – jeden z czterech największych chińskich państwowych banków.
Z ujawnionych przez dziennikarzy maili wynika, że syn Joe Bidena w 2017 roku zainwestował w BHR 420 tysięcy dolarów. W tym celu zaciągnął pożyczkę w wysokości 150 tysięcy dolarów we współpracującej z tym funduszem chińskiej instytucji finansowej. W mailu z 20 grudnia 2018 Schwerin radził mu, aby przedłużył tę pożyczkę tak, aby móc ją spłacić w 2019 z wypłacanych przez BHR dywidend.
„Skoro BHR będzie wypłacała w 2019 roku dywidendy znacznie przekraczające 150 tysięcy dolarów, to przedłużenie pożyczki to oczywiste działanie” - napisał - „Oczywiście jeśli uda nam się wykonać umowę zgodnie z propozycjami, to 100% tych dywidend trafi do ciebie”.
W kolejnym mailu, z 27 grudnia, obiecywał mu, że BHR przez kilka najbliższych lat będzie dla niego źródłem dodatkowych dochodów.
We wcześniejszym mailu, z 19 listopada 2018, Schwerin powiedział mu, że wysokie dywidendy w 2019 będą związane z wyjściem BHR z chińskiego producenta baterii Contemporary Amperex Technology (CATL). Śledztwo Financial Times z października zeszłego roku wykazało, że BHR zainwestowało w tę firmę ok. 15 milionów dolarów w 2015 i następnie w 2018 sprzedało swoją pozycję w niej za niemal dwa razy więcej.
W październiku zeszłego roku prawnik Bidena Geoge Mesires opublikował oświadczenie dotyczące jego interesów. Podkreślił w nim, że Biden nie miał żadnej roli w BHR i jej powstaniu kiedy jego ojciec był wiceprezydentem – poza nieodpłatnym stanowiskiem w jego radzie nadzorczej, które miał przyjąć z powodu „zainteresowania tym, jak można sprowadzić chiński kapitał na rynki międzynarodowe”. Przyznał, że Biden zainwestował w tę firmę pieniądze, ale stwierdził, że ani on ani nikt inny nie otrzymał w 2019 dywidend.
Z maili ujawnionych przez Daily Caller faktycznie nie da się stwierdzić, czy syn przyszłego prezydenta USA otrzymał od BHR pieniądze. Z maila wysłanego przez Schwerina do Mesiresa 6 marca 2019 wynika jednak, że Biden chyba na nie liczył, gdyż zdecydował się zgodnie z jego radą na przedłużenie pożyczki. Cała korespondencja między tą trójką sugeruje, że Biden i Schwerin pokłócili się o interesy i był to element negocjacji mających umożliwić im zerwanie współpracy.
W trakcie kampanii wyborczej Joe Biden w dużym stopniu ignorował kolejne rewelacje o podejrzanych interesach jego syna. Pomagały mu w tym media, które w większości nie podejmowały tego trudnego dla niego tematu. W grudniu Biden powiedział jednak CNN, że „nikt z jego rodziny nie będzie zaangażowany w jakikolwiek biznes czy przedsięwzięcie” które może spowodować konflikt interesów po objęciu przez niego stanowiska prezydenta. Daily Caller zauważa jednak, że z ogólnodostępnych w internecie rozliczeń finansowych BHR wynika, że Hunter nadal jest właścicielem 10% ich akcji.
Kłopoty Bidena mogą jednak dopiero się zaczynać. Agencja AP donosi, że Trump był zły na byłego prokuratora generalnego Williama Barra o to, że ten zdradził dopiero po wyborach, że służby federalne od 2018 roku przyglądają się jego podatkom. Teraz natomiast ma się zastanawiać czy i jak skłonić jego p.o. Jeffreya Rosena do powołania specjalnego inwestora, który zbadałby interesy Huntera i ich wpływ na ojca. Barr powołał już jednego takiego inspektora, który będzie badał działania służb wobec Trumpa w 2016. Jeżeli Trumpowi uda się doprowadzić do powołania kolejnego, to Biden w praktyce będzie miał bardzo małe szanse, żeby przerwać śledztwo po objęciu władzy.