Prezydent USA Donald Trump spotka się w poniedziałek z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim o 13 czasu lokalnego (godz. 19 w Polsce), zaś dwie godziny później mają się rozpocząć rozmowy z udziałem przybyłych do Waszyngtonu europejskich przywódców - wynika z oficjalnego harmonogramu Białego Domu.
Opublikowany w niedzielę w nocy harmonogram zakłada, że przywódcy przyjadą do Białego Domu o 12 (godz. 18 w Polsce). Nieoficjalnie wiadomo, że Zełenski z europejską delegacją spotka się jeszcze przed tą wizytą.
Format spotkania dwustronnego nie jest jeszcze znany. Według telewizji NewsNation udział w nim weźmie m.in. wiceprezydent J.D. Vance, który podczas pierwszego spotkania Trumpa z Zełenskim w Białym Domu w lutym tego roku zaognił spór między liderami i doprowadził do publicznej kłótni.
Druga część rozmów w szerszym gronie
Pierwsze spotkanie dwustronne prezydentów USA i Ukrainy ma się zacząć o godz. 13. Następnie o 14.15 Trump przywita przybyłych europejskich liderów, na 14.30 planowane jest wspólne zdjęcie, zaś od godz. 15 mają zacząć się rozmowy w rozszerzonym formacie.
Do Trumpa i Zełenskiego dołączą:
- przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen,
- sekretarz generalny NATO Mark Rutte,
- prezydent Francji Emmanuel Macron,
- kanclerz Niemiec Friedrich Merz,
- premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer,
- premier Włoch Giorgia Meloni
- prezydent Finlandii Alexander Stubb.
W planach nie ma konferencji prasowej, lecz podczas drugiej kadencji Trumpa zwyczajem stały się trwające kilkadziesiąt minut sesje pytań i odpowiedzi w Gabinecie Owalnym. Po spotkaniach zagraniczni liderzy często również samodzielnie odpowiadają na pytania prasy przed Białym Domem.
Rozmowy o gwarancjach pokojowych
Liderzy mają omówić rezultaty piątkowych rozmów Trumpa z przywódcą Rosji Władimirem Putinem na Alasce, w tym szczegóły wstępnych uzgodnień i rosyjską propozycję zawieszenia broni w zamian za oddanie kontrolowanej przez Ukraińców części obwodu donieckiego. Propozycję tę poparł Trump, rezygnując z żądania bezwarunkowego rozejmu.
Zełenski i przywódcy europejscy są zainteresowani przede wszystkim szczegółami na temat gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Jak powiedział w niedzielę specjalny wysłannik Trumpa ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff, na Alasce Rosja zgodziła się na gwarancje bezpieczeństwa podobne do tych, jakie zawarto w artykule 5. traktatu o NATO. Dodał, że jednym z gwarantów byłyby Stany Zjednoczone. Witkoff stwierdził też, że Putin złagodził stanowisko w kwestiach terytorialnych.
Kreml dotąd nie potwierdził tych twierdzeń, a z publicznych wypowiedzi Putina wynika, że nie zrezygnował z żądania rozwiązania „podstawowych przyczyn” konfliktu, co w praktyce miałoby oznaczać rozbrojenie Ukrainy i podporządkowanie jej Moskwie.
Europejska "koalicja chętnych"
Zełenski przed wylotem do Waszyngtonu spotkał się w niedzielę w Brukseli z przewodniczącą Komisji Europejskiej i wziął udział w wirtualnym spotkaniu przedstawicieli państw „koalicji chętnych”, wspierających Ukrainę.
„To historyczna decyzja, że Stany Zjednoczone są gotowe uczestniczyć w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy. Gwarancje bezpieczeństwa wynikające z naszej wspólnej pracy muszą być naprawdę bardzo praktyczne i zapewniać ochronę na lądzie, w powietrzu i na morzu, a także muszą być opracowane z udziałem Europy” – napisał Zełenski na Telegramie, podsumowując wyniki narady.
Po spotkaniu z von der Leyen zaznaczył, że negocjacje powinny wyjść od obecnej linii frontu, co sugeruje, że ukraiński prezydent sprzeciwia się rosyjskiej, popartej przez Trumpa propozycji oddania terytorium Ukrainy bez walki.
Przygotowania do kolejnego etapu
Według Trumpa spotkanie z Zełenskim miałoby być krokiem w kierunku zorganizowania szczytu trójstronnego z udziałem przywódców USA, Ukrainy i Rosji. Według mediów, m.in. CNN, Trump powiedział, że chciałby zorganizować takie spotkanie już w piątek 22 sierpnia. Kreml dotąd zaprzeczał, by temat takiego spotkania był poruszany na Alasce, a Zełenski – który już wcześniej deklarował gotowość spotkania się z Putinem – w niedzielę powiedział, że Rosja nie zdradza zainteresowania takim szczytem.
Mimo to jeszcze w niedzielę w nocy Trump zamieścił na portalach społecznościowych wpis sugerujący, że to na Zełenskim ciąży odpowiedzialność za zakończenie wojny. „Prezydent Ukrainy Zełenski może zakończyć wojnę z Rosją niemal natychmiast, jeśli zechce, albo może kontynuować walkę” - napisał Trump. Wykluczył przy tym powrót Krymu do Ukrainy oraz członkostwo tego kraju w NATO.