„Singapur nie pozwoli, aby nasi obywatele byli korumpowani lub używani przez zagraniczne podmioty do działań zagrażających naszemu bezpieczeństwu i interesom narodowym” – oświadczył ISD w komunikacie prasowym, cytowanym przez miejscowe media.
„Rząd bardzo poważnie podchodzi do każdego Singapurczyka, który wchodzi w potajemne stosunki z obcym rządem i uczestniczy w działalności szpiegowskiej lub dywersyjnej na rozkaz obcej siły”
– zapewnił Wydział.
W lipcu Yeo przyznał się do zdobywania od Amerykanów informacji na zlecenie pracowników chińskiego wywiadu. Swoją działalność prowadził przez cztery lata od 2015 roku. W czasie procesu zapewniał, że „nie zdradził Singapuru” – podał dziennik „Straits Times”.
Singapurczyk został w październiku skazany przez sąd w USA na 14 miesięcy więzienia, a na poczet kary zaliczono mu czas spędzony w areszcie. Po wydaniu wyroku chińskie MSZ oświadczyło, że nie jest świadome działalności szpiegowskiej Yeo, i zarzuciło władzom USA wyolbrzymianie chińskiej infiltracji do „punktu paranoi”.