"Mogę potwierdzić, że o godzinie 17.16 doszło do katastrofy górniczej. Przyczyną było zapalenie się metanu, co spowodowało dewastację niektórych wyrobisk. Pod ziemią działania podjęli ratownicy górniczy, którzy muszą dokładnie zbadać teren, choć jest on trudno dostępny"
- powiedział rzecznik spółki Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie (OKD) Ivo Czelechovsky. Dodał, że pracę kopalni natychmiast wstrzymano.
Według rzecznika pogotowia ratunkowego kraju (województwa) morawskośląskiego, na razie udzieliło ono pomocy trzem górnikom. Dwaj z nich zostali poparzeni, a trzeci doznał wstrząsu od wybuchu.