- Rosjanie zostawiali ładunki wybuchowe w budynkach, gdzie mieszkali, nawet w pralkach – oświadczył w niedzielę minister spraw wewnętrznych Ukrainy Denys Monastyrski w telewizji.
The Russian Army failed to kill this Ukrainian family, who had already fled when the Russians took control of their house near Kyiv.
— Visegrád 24 (@visegrad24) April 9, 2022
So, they tried again by mining the family’s washing machine before retreating into Belarus. pic.twitter.com/od88k003sB
Wcześniej pojawiły się także liczne zdjęcia i nagrania pokazujące, jak pralki stają się łupem rosyjskich żołdaków.
Poinformował, że ładunki wybuchowe znajdowano w wykorzystywanych przez żołnierzy rosyjskich mieszkaniach obrońców praw człowieka, żołnierzy i pracowników służb ratunkowych. O tym, kto jest właścicielem mieszkania, dowiadywali się, gdy je okradali.
Monastyrski podkreślił, że żołnierze rosyjscy zostawiali ładunki wybuchowe także w samochodach. Jak poinformował, jeden człowiek zginął, otwierając bagażnik swojego samochodu.