„W stolicy występują przerwy w dostawach prądu. Zagrożenie atakiem balistycznym nadal się utrzymuje”
– napisał mer Kijowa Witalij Kliczko w komunikatorze Telegram.
#Київ: три людини загинули внаслідок російського обстрілу, триває ліквідація наслідків у трьох районах столиці. Детальніше: https://t.co/JQMrelVkWR https://t.co/WNbPEhS7LC — DSNS.GOV.UA (@SESU_UA) October 14, 2026
Według Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) Ukrainy, w wyniku rosyjskiego ostrzału zginęły trzy osoby. Trwa usuwanie skutków ataku w trzech dzielnicach stolicy. Liczba rannych rośnie, a poszkodowani nadal zgłaszają się po pomoc - powiadomiła DSNS.
Prywatna ukraińska firma energetyczna DTEK poinformowała, że w wyniku rosyjskiego ataku doszło do awaryjnych wyłączeń prądu w dzielnicach Darnyckiej, Dniprowskiej, Peczerskiej i Sołomiańskiej oraz w części dzielnicy Hołosijiwskiej na lewym i prawym brzegu Dniepru w Kijowie.
„W tych dzielnicach tymczasowo nie obowiązują harmonogramy stabilizacyjnych wyłączeń prądu. Energetycy już pracują, aby jak najszybciej przywrócić dostawy do wszystkich domów”
- zapewniła DTEK.
Wojska rosyjskie prowadzą zmasowany, kombinowany atak na Ukrainę. W nocy z wtorku na środę w Kijowie i niektórych obwodach kilkakrotnie ogłaszano alarmy rakietowe i dronowe. Trwa ostrzał z użyciem pocisków balistycznych.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował we wtorek w nocy, że Rosja zaatakowała Kijów pociskami balistycznymi, ponownie bez ostrzeżenia ze strony partnerów. Według głowy państwa celem była elektrociepłownia, w którą trafił rosyjski pocisk. Uszkodzony został też budynek mieszkalny.
Wcześniej we wtorek prezydent USA Donald Trump zapewnił, że Stany Zjednoczone nadal pomagają Ukrainie i przekazują jej dane wywiadowcze. Ocenił, że zarówno Rosja, jak i Ukraina chcą pokoju, lecz nie wiedzą, jak go osiągnąć.