Na budynek mieszkalny w miejscowości Słobożanske spadła bomba nocą z 9 na 10 marca. Ofiary śmiertelne to dwie kobiety (w wieku ok. 35-45 lat), mężczyzna (poniżej 40 lat) i dwoje dzieci (2 lata i 12-14 lat).
#Slobozhanske village, #Kharkiv Oblast. Two days since the bomb hit a two-story apartment building, rescuers found five people under the rubble: two women (approximately 35-45 years old), a man (under 40) and two children (2 years and 12-14 years). #CloseTheSkyOverUkraineNOW pic.twitter.com/36hXfKEolr
— WithUkraine 24/7 (@With__Ukraine) March 12, 2022
Szef władz obwodu charkowskiego, cytowany przez BBC, poinformował, że 11 marca Rosjanie ostrzelali mieszkalne osiedla w Charkowie aż 89 razy.
Z ukraińskich miast Dniepr, Mikołajów, Kropywnycki, Wasylków spływają tego ranka informacje o wielu słyszanych eksplozjach - podała ukraińska redakcja BBC.
Władze Dniepru przekazały, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż w mieście zadziałała ukraińska obrona przeciwlotnicza. Tam nie ma rannych ani zabitych.
Za to dwie osoby zostały ranne w rosyjskich ostrzałach w Mikołajowie na południu Ukrainy - poinformował szef władz obwodu mikołajowskiego Witalij Kim.
"Okupanci ostrzeliwali w nocy chaotycznym ogniem szpitale, internat, trafili w rurę w kotłowni. (...) Wyjeżdżają, strzelają i uciekają, rozlokowują się we wsiach, w domach, w szkołach"
- mówił Kim w nagraniu. "Będziemy teraz z nimi działać ostrzej" - zapowiedział.
W okolice wojskowego lotniska w Wasylkowie pod Kijowem Rosjanie zrzucili z kolei co najmniej sześć pocisków - podała policja obwodu kijowskiego. Płonie skład amunicji. Nie ma informacji o poszkodowanych.
W sobotę rano syreny przeciwlotnicze zawyły w wielu obwodach kraju.