Wydalenie dyplomaty ma związek z zatrzymaniem w sobotę w Oslo norweskiego obywatela podejrzewanego o szpiegowanie dla wywiadu Rosji. Jak pisze Reuters, norweskie służby uznały dyplomatę za oficera rosyjskiego wywiadu.
Przedstawicielka norweskich służb wywiadowczych (PST) Line Nyvoll Nygaard powiedziała w poniedziałkowym wywiadzie dla telewizji TV2 Nyhetskanalen, że zatrzymany "spotykał się z oficerem służb wywiadowczych Rosji" i został aresztowany na cztery tygodnie, a przez pierwsze dwa będzie przebywał w absolutnej izolacji.
"Jest szczególnie ważne, aby oskarżony nie mógł komunikować się ze światem zewnętrznym, na przykład za pośrednictwem innych więźniów i nie mógł wpływać na świadków oraz eliminować dowody"
- dodała Nygaard.
Rzeczniczka resortu spraw zagranicznych Norwegii Siri Svendsen poinformowała agencję AFP w środę w mailu, że władze kraju przekazały ambasadorowi Rosji w Oslo, iż "pracownik ambasady jako osoba non grata i jako dyplomata zostanie poproszony o opuszczenie Norwegii".