Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Świat

Rosja chce inwigilować NATO. Potężna antena przy granicy z Polską

Rosja jest bliska ukończenia budowy wielkoskalowej anteny szpiegowskiej w graniczącym z Polską obwodzie królewieckim. – Tego typu obiekty wojskowe wzmacniają strategiczną postawę Rosji w rejonie Morza Bałtyckiego oraz umożliwiają nasłuchiwanie tego, co dzieje się w natowskiej przestrzeni komunikacyjnej – mówi „Codziennej” emerytowany oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, płk Mariusz Kozłowski. Budowa instalacji wojskowej w pobliżu Czerniachowska, oddalonego zaledwie 25 km od granicy z Polską, to kolejny przejaw agresywnej polityki Kremla w regionie, w której Królewiec odgrywa strategiczną rolę.

Na opublikowanych niedawno zdjęciach satelitarnych możemy zobaczyć zaawansowane prace nad budową kompleksu antenowego CDAA (Circularly Disposed Antenna Array), służącego do prowadzenia nasłuchu radiowego i elektronicznego. Zdaniem badaczy z projektu śledczego Tochnyi instalacja wojskowa CDAA ułatwi również komunikację z rosyjskimi okrętami podwodnymi operującymi na Morzu Bałtyckim lub północnym Atlantyku.

Reklama

Do tej pory powstały: sześć koncentrycznych pierścieni o średnicy 1600 m przeznaczonych pod setki masztów antenowych, a także drogi dojazdowe do tej instalacji wojskowej. Jak przypominają eksperci z Tochnyi, tego typu systemy były szeroko stosowane w okresie zimnej wojny. Prace nad instalacją wojskową w obwodzie królewieckim rozpoczęły się już w marcu 2023 r. w pobliżu Czerniachowska. To miasto znane z tego, że były tam rozmieszczone podziemne wyrzutnie rakietowe.

Jak wskazują eksperci Tochnyi, budowana instalacja wojskowa w obwodzie królewieckim „stanowi kluczowy węzeł rosyjskiej architektury strategicznego wywiadu elektronicznego i łączności”.

O komentarz do sprawy „Codzienna” poprosiła płk. Mariusza Kozłowskiego, emerytowanego oficera Służby Kontrwy­wiadu Wojskowego (SKW). Ekspert przypomina, że dzięki tej antenie Rosja będzie mogła wyłapywać wszelkie sygnały: od radiowych do satelitarnych.

– Tego typu instalacje wojskowe pozwalają na nasłuchiwanie tego, co dzieje się w natowskiej przestrzeni komunikacyjnej. Co więcej, Rosjanie mogą kontrolować ruch lotniczy i morski oraz wpływać na systemy wczesnego ostrzegania krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tym Polski – ostrzega nasz rozmówca. Przypomina, że obwód królewiecki to silnie zmilitaryzowany punkt Federacji Rosyjskiej w Europie. – Znajduje się on w bardzo specyficznym położeniu: pomiędzy krajami bałtyckimi a Polską. To jest tak, jakby w Polsce stworzyć eksterytorialną strefę dla Rosjan, którzy mogą robić tam wszystko – zauważa emerytowany oficer SKW.

Zdaniem eksperta to właśnie z terytorium obwodu królewieckiego mamy także do czynienia z zakłócaniem sygnału GPS. Problem ten zauważalny jest od końca 2023 r. w rejonie Bałtyku oraz położonych nad nim państw – w Polsce, na Litwie, Łotwie i w Estonii. Utrzymuje się ciągle i przybiera postać sinusoidy, eskalując co jakiś czas. Położenie geograficzne i rozmieszczone w Królewcu systemy pozwalają również na prowadzenie aktywnych działań wywiadowczych wymierzonych w sąsiednie państwa, w szczególności w Polskę.

Czytaj więcej w poniedziałkowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!

Źródło: Gazeta Polska Codziennie
Reklama