Jak powiedzieli Pisalnikowie, w postępowaniu karnym mają status świadków.
W ich mieszkaniu nie odbyła się rewizja, jednak przez cały dzień obydwoje nie mieli dostępu do swoich telefonów. Oboje zostali przewiezieni do Komitetu Śledczego w Mińsku, gdzie odbyło się przesłuchanie.
Rano Pisalnik poinformował telefonicznie Polskie Radio, że do jego mieszkania weszła milicja.