Decyzja nastąpiła w związku z tym, że usunięty Wickremesinghe twierdził, że pozostaje premierem i wezwał przewodniczącego parlamentu do zwołania posiedzenia na niedzielę, aby udowodnić, że nadal utrzymuje swoją większość parlamentarną - informuje agencja Reutera.
Decyzja o zawieszeniu prac parlamentu ma obowiązywać do 16 listopada.
Wickremesinghe został usunięty w piątek z powodu rozdźwięków z prezydentem w kwestii polityki gospodarczej i zarządzania administracją rządową. W zeszłym tygodniu politycy starli się w sprawie rządowych planów wydzierżawienia Indiom terminalu portowego.
Dotychczasowy premier Wickremesinghe pomógł obecnemu prezydentowi wygrać wybory w styczniu 2015 r. Jego kontrkandydatem był wtedy Rajapaksa, który rządził krajem od 2005 roku.
Przeciwko odwołaniu Wickremesinghe'a zaprotestował na Twitterze minister finansów Mangala Samaraweera, pisząc, że "nominacja Rajapaksy na premiera jest antykonstytucyjna i nielegalna. Jest to antydemokratyczny przewrót".
Według obserwatorów sytuacja ta może doprowadzić do kryzysu konstytucyjnego na Sri Lance.
Rząd Wickremesinghe'a obiecał reformy gospodarcze w kraju i pociągnięcie do odpowiedzialności winnych okrucieństw popełnionych podczas wojny domowej w Sri Lance, rządzonej wówczas przez Rajapaksę.
Rajapaksa uważany jest przez wielu Syngalezów - wyznającą buddyzm większość etniczną kraju - za bohatera w związku z ostatecznym zdławieniem w 2009 roku powstania separatystów z ugrupowania Tygrysy Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu (LTTE). Jednak krytycy Rajapaksy są zdania, że jego rządy miały autorytarny charakter, były skażone nepotyzmem i korupcją.