"24 lutego 2022 roku Federacja Rosyjska wzięła na siebie historyczną odpowiedzialność za powrót wojny do Europy poprzez podjęcie niebezpiecznej próby neoimperialnego rewanżyzmu, który stoi w sprzeczności ze wszystkimi krokami zrealizowanymi na kontynencie od czasu konferencji w Helsinkach w 1975 roku"
- oświadczył Mattarella.
"To punkt zwrotny, którego nie można lekceważyć czy nie doceniać, jak uczy nas historia XX wieku" - dodał prezydent.
Następnie stwierdził: "Wspierając niepodległość Ukrainy bronimy generalnych zasad współżycia między państwami, na którym opiera się od końca drugiej wojny światowej wolność, bezpieczeństwo, dobrobyt naszych narodów, a także rozwój i rosnąca rola tych, które wtedy wbrew sobie były widzami historii".
"Powróciły stare zmory, a język współpracy i budowy reguł nacechowanej szacunkiem wobec narodów międzynarodowej koegzystencji wystawiony jest na ciężką próbę i ustępuje miejsca coraz większym napięciom geopolitycznym czy konfliktom"
- zauważył Mattarella.
Wyraził przekonanie, że trzeba być czujnym w obliczu zasadzek "neokolonializmu i neoimperializmu".