Wczoraj, przed uchwaleniem przez Sejm nowelizacji ustaw sądowych, o wstrzymanie nad nimi prac zwróciła się w liście do prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu, Komisja Europejska. Wiceszefowa KE Viera Jourova zachęciła polskie władze do skonsultowania z Komisją Wenecką Rady Europy tego projektu, a wszystkie organy państwa do wstrzymania prac nad projektem do czasu przeprowadzenia niezbędnych konsultacji.
Do tego właśnie faktu odniósł się w dzisiejszym komentarzu na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” niemiecki publicysta.
„To dobrze, że Komisja Europejska zareagowała na polską ustawę o sędziach, zanim jeszcze uchwalił ją Sejm, gdyż projekt ustawy autorstwa partii rządzącej PiS pierwotnie zawierał punkty, które stanowiły zagrożenie dla całej UE. Gdyby sędziom w kraju należącym do Unii groziły kary za to, że stosują orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, to oznaczałoby to koniec europejskiego obszaru prawnego”
– napisał Reinhard Veser w dzisiejszym wydaniu "FAZ" , cytowany przez portal dw.com.
Zdaniem komentatora przyjęte podczas debaty sejmowej poprawki są jedynie „nieistotną poprawą sytuacji”, a przyjęta przez polski parlament ustawa jest „zamachem na niezależność sądów”.
„To jest ustawowe ugruntowanie ataku na sądy, który, jak pokazują incydenty z minionych tygodni, już się rozpoczął” – ocenił dziennikarz „FAZ”.
Dziennikarz przemilcza w tym kontekście fakt, że decyzję o powołaniu sędziego sądu federalnego w Niemczech podejmuje ostatecznie tamtejszy minister sprawiedliwości. Nie odnosi się także do analogicznych uregulowań prawnych w innych krajach Unii Europejskiej i - jak się wydaje - zapomina, że regulacja ustroju sądów należy do wewnętrznych atrybutów państw UE.
Według publicysty protesty niektórych sędziów są "dobrym sygnałem", a upolitycznienie sędziów i prokuratorów, spowodowane przez polski rząd, wyrządzi polskiemu orzecznictwu poważne szkody.
Wczoraj Sejm przegłosował ustawę Prawo o ustroju sądów powszechnych i ustawę o Sądzie Najwyższym.
Wprowadzają one m.in. odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym.
Zwiększono zakres spraw możliwych do podjęcia przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych; znaczna część projektu to zmiany odnoszące się do sędziowskiego samorządu. Wprowadzają także zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.