Kilka dni temu w Baranowiczach odbył się pokazowy proces 27-letniego Siergieja Karpienii. Miał on miejsce w fabryce mebli „Łaguna”, gdzie na co dzień pracował 27-latek. Wyrok – 2 lat w otwartym więzieniu – Karpienia usłyszał przy swoich współpracownikach, zebranych na zaaranżowanej sali rozpraw. Sąd nakazał ponadto konfiskatę na rzecz państwa jego telefonu komórkowego.
Jak podaje Biełsat, młody mężczyzna był oskarżony o to, że 17 września 2020 r. na jednym z kanałów na Telegramie zamieścił „wpis z wulgaryzmami” w celu – jak stwierdzili śledczy – „naruszenia dobrego imienia i godności prezydenta Republiki Białorusi”. 27-latek miał podczas rozprawy przyznać się do winy i żałować.
Wadim Karaczun, prokurator w tym procesie, miał po rozprawie „wyjaśnić kierownictwu i pracownikom fabryki możliwe konsekwencje prawne nielegalnego zachowania w Internecie”.
Kanał 4 białoruskiej państwowej telewizji odnotował, że "kara dosięgła hejtera prawie półtora roku" po zamieszczeniu wpisu.
"Cosplay Związku Sowieckiego z czasów Andropowa osiągnął nowy poziom na Białorusi. W Baranowiczach, pracownik fabryki mebli za swoje komentarze nt. Łukaszenki miał proces w fabryce na oczach swoich kolegów "by dać wszystkim pracownikom lekcję"
– skomentował sprawę na Twitterze Tadeusz Giczan, niezależny dziennikarz białoruski.
Cosplay of the Andropov-era USSR has reached a new level in Belarus. In Baranovichi, a worker of a furniture factory was tried right in the factory in front of his colleagues for his comments about Lukashenko "to teach all workers a lesson". Sentence: 2 years in an open prison. pic.twitter.com/eWaJmYJ5BV
— Tadeusz Giczan (@TadeuszGiczan) December 26, 2021
Biełsat odnotowuje, że takie wyjazdowe rozprawy i spotkania z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości nie są niczym nowym. Wcześniej pokazowe procesy miały się odbywać m.in. w Homlu - na miejscowym wydziale uniwersytetu MITSO oraz w siedzibie regionalnego departamentu spraw wewnętrznych.