Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Pobicie policjanta, pożary i zamknięte szkoły. Francja zmaga się z falą protestów

Płonące śmietniki, zdewastowane wejścia do szkół i brutalne ataki na funkcjonariuszy - protesty francuskich licealistów, które przerodziły się w gwałtowne starcia z policją, nie ustają. W Belfort jeden z policjantów został brutalnie pobity, a prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie usiłowania zabójstwa. Z kolei w La Ciotat pod Marsylią nauczyciel został oblany benzyną. Z informacji publikowanych w mediach społecznościowych wynika, że za zamieszkami stoją młode pokolenia migrantów.

Autor:

Ponad 1700 zatrzymanych w jeden dzień

Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez poinformował, że w piątek zatrzymano 1747 osób. Łączny bilans od poniedziałku przekroczył 5 tys. osób. Jak podał minister, 85 proc. zatrzymanych to nieletni.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

Według resortu edukacji 2 października protesty zorganizowano na terenie 735 szkół, a około 400 placówek było zamkniętych. Choć liczba szkół dotkniętych protestami spadła o około 30 proc. względem czwartku, nadal dochodziło do aktów przemocy.

Płonące śmietniki i pobicie policjanta

W Paryżu pożary doprowadziły do uszkodzenia budynków kilku szkół. W Rennes podpalano śmietniki, a policja używała gazu łzawiącego i armatki wodnej. W Strasburgu doszło do starć, podczas których w kierunku funkcjonariuszy wystrzeliwano środki pirotechniczne. W Pantin pod Paryżem płonęły m.in. ogrodzenia, a w policjantów rzucano petardami.

Szczególnie brutalny incydent odnotowano w piątek w Belfort. Policjant został przewrócony i pobity przez kilka osób, a następnie trafił do szpitala. W tej sprawie wszczęto postępowanie dotyczące usiłowania zabójstwa.

W La Ciotat pod Marsylią młody człowiek miał oblać nauczyciela benzyną - taką informację przekazał rzecznik miejscowych władz oświatowych. Do najpoważniejszych wydarzeń ostatnich dni należał też pożar części liceum Nelson Mandela w Nantes. Jak informuje Euronews, szkoła pozostanie zamknięta przez co najmniej miesiąc.

Uczniowie zapowiadają dalsze protesty

Protesty rozpoczęły się od żądań poprawy warunków nauki. Uczniowie wskazują na przepełnione klasy, niedobór nauczycieli i zły stan budynków. Nie wszystkie zgromadzenia kończą się przemocą, a organizacje uczniowskie odcinają się od zamieszek.

Rząd potępia ataki na funkcjonariuszy i pracowników szkół. Minister sprawiedliwości Gérald Darmanin chce, aby rodzice odpowiadali finansowo za szkody wyrządzone przez ich dzieci. Jednocześnie organizacje broniące praw człowieka zarzucają policji nadmierne użycie siły wobec nieletnich.

"Courrier international" poinformował, że francuski minister edukacji spotkał się z przedstawicielami organizacji uczniowskich. Stronom nie udało się jednak osiągnąć kompromisu. Kolejna fala protestów ma odbyć się 6 października. 

Autor:

Źródło: reuters.com, euronews.com, leparisien.fr, courrierinternational.com, x.com, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat