Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Po rozmowach przywódców USA i Rosji. „Putin wykorzystał to spotkanie dla siebie”

- Mamy całkowitą jasność, że Putin wykorzystał to spotkanie dla siebie. On od dłuższego czasu marzył, by powrócić do pozycji, jaką miał Związek Sowiecki, vis-a-vis Stanów Zjednoczonych, pokazać, że jest równy Amerykaninowi - powiedział, komentując spotkanie przywódców Rosji i USA, były szef polskiej dyplomacji, Witold Waszczykowski.

Autor:

W czwartek w Genewie doszło do spotkania prezydentów Rosji i USA - Władimira Putina i Joe Bidena. Rozmowy oceniono jako łagodzenie kursu Zachodu wobec Moskwy.

Dziś rozmowy liderów obu państw komentowali w "Politycznej kawie" goście Tomasza Sakiewicza.

- Biden wybierał się na to spotkanie, planując jakąś formę resetu, ale nie mówiąc o resecie. Zaczął groźnie, nazywając Putina morderca, ale natychmiast zreflektował się i zaproponował spotkanie, bardzo szybko, bo przecież administracja nie jest jeszcze gotowa. Przygotowując się do spotkania, wystąpił z seria kompromisów wobec Rosji dotyczących uzbrojenia i energetyki. Nie uzyskał nic w zamian przed spotkaniem i była to dziwna strategia negocjacyjna

- mówił były szef polskiego MSZ, Witold Waszczykowski.

Stwierdził, że postawa Bidena może być wynikiem serii spotkań, jakie odbył w Europie.

- Po spotkaniu wiemy, że Putin będzie się tak zachowywał, jak dotychczas. (...) Mamy całkowitą jasność, że Putin wykorzystał to spotkanie dla siebie. On od dłuższego czasu marzył, by powrócić do pozycji, jaką miał Związek Sowiecki, vis-a-vis Stanów Zjednoczonych, pokazać, że jest równy Amerykaninowi. Jeśli chodzi o Bidena, jedyna pozytywna wieść jest taka, że nie zaproponował tego resetu, ale dalej nie wiemy, jak będzie wyglądała polityka amerykańska [wobec Rosji] - dodał Waszczykowski.

Poseł Władysław Teofil Bartoszewski ocenił, że administracja amerykańska popełniła "dość elementarne błędy" przy spotkaniu Biden-Putin. 

- Nie kontaktowali się z sojusznikami, także tymi na wschodniej flance NATO, co negatywnie ocenił nawet były ambasador USA w Polsce, Daniel Fried - zauważył Bartoszewski.

Parlamentarzysta zaznaczył, że "w całej układance Joe Biden postawił na Niemcy".

- Europa to dla niego Niemcy. (...) Biden kontynuuje politykę Donalda Trumpa wobec Chin, ale jeśli myślał, że poprą go w tym Niemcy, największy eksporter europejski do Chin, posiadający tam duże inwestycje - to się mylił. Jeśli myślał, że Rosjanie będą mu pomagać, to także się pomylił - dodał.

 

 

Autor:

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat