Francja. Dojdzie do zaostrzenia ustawy imigracyjnej?
Szef MSW chce pokazać, że proponowana przez rząd ustawa imigracyjna byłaby skutecznym środkiem zaradczym przed takimi atakami, jak ten w Arras – pisze „Le Monde”. „Jednocześnie próbuje postawić prawicę w sytuacji, w której ta musi poprzeć projekt, bo w przeciwnym wypadku ryzykuje, że zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za status quo w obliczu zagrożenia terrorystycznego” – dodaje dziennik.
Darmanin chce przede wszystkim zwiększyć maksymalny okres aresztu administracyjnego dla nielegalnych imigrantów, wpisanych na listę osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, z trzech do osiemnastu miesięcy.
„Chce również stworzyć podstawę do cofnięcia pozwolenia na pobyt każdemu cudzoziemcowi, który +wyznaje ideologię dżihadu+”
– pisze „Le Monde”, powołując się na otoczenie ministra.
Według resortu spraw wewnętrznych mogłoby się to objawiać na przykład posiadaniem przez imigranta w swoim telefonie „zdjęcia przedstawiającego ścięcie głowy przez Państwo Islamskie”.
Sprawa zaostrzenia ustawy imigracyjnej jest opóźniana przez rząd od jesieni 2022 roku. Powodem były m.in. intensywne protesty społeczne w związku z reformą emerytalną, ale przede wszystkim opór prawicowego ugrupowania Republikanie, które nie zgadza się z tekstem rządowym i opowiada się za referendum w tej sprawie.
Propozycja nowego prawa ma być omawiana w Senacie, wyższej izbie francuskiego parlamentu, od 6 listopada.
W liceum w Arras, na północy Francji, uzbrojony w nóż 20-letni mężczyzna powiązany z radykalnym islamem zabił 13 października nauczyciela, podcinając mu gardło. Ranił również kilka osób. Sprawca miał krzyczeć „Allahu Akbar”.