Kanclerz podczas wystąpienia w Bundestagu przedstawił pięciopunktowy plan działań, w którym pierwszym punktem jest pomoc militarna dla Ukrainy, a drugim sankcje gospodarcze wobec Rosji.
Wczoraj kanclerz Niemiec ogłosił przekazanie Ukrainie 1000 granatników przeciwpancernych oraz 500 wyrzutni rakiet Stinger. Dziś przyznał, że Niemcy muszą zastosować ostre sankcje wobec Rosji.
- Chcemy podjąć kroki karne wobec Putina i jego ludzi. Chcemy zająć majątki wszystkich oligarchów, zamykamy wszystkie banki rosyjskie i zamykamy im system SWIFT - poinformował.
Szef rządu federalnego stwierdził - co było punktem numer 3 i 4, że Niemcy będą bronić "każdego metra kwadratowego NATO" oraz zwiększą wydatki na obronność do ponad 2 proc. PKB. Kwestia nakładów na obronność w ramach Paktu Północnoatlantyckiego była kwestią zapalną w relacjach Niemcy-USA w czasach prezydentury Donalda Trump. Republikański prezydent Stanów Zjednoczonych często krytykował Berlin za zbytnie "cięcia" na zbrojenia.
- Od tej pory będziemy co roku inwestować w obronność ponad dwa procent produktu krajowego brutto
- powiedział Scholz. Chce on zabezpieczyć ten specjalny fundusz w ustawie zasadniczej.
- Wojna jest katastrofą dla Ukrainy - ale: wojna okaże się również katastrofą dla Rosji
- powiedział Scholz. Zapewnił też o specjalnym funduszu w wysokości 100 mld euro dla Bundeswehry.
Kanclerz powtórzył, że Putin z zimną krwią rozpoczął wojnę agresji, dokonując inwazji na Ukrainę.
- Zrobił to tylko z jednego powodu: Wolność Ukraińców stanowi wyzwanie dla jego własnego opresyjnego reżimu. To jest nieludzkie. Jest to sprzeczne z prawem międzynarodowym. Nie da się tego usprawiedliwić niczym ani nikim - oświadczył Scholz.
W tym miejscu Scholz zwrócił uwagę także na kwestię bezpieczeństwa energetycznego, stawiając na rozbudowę systemu OZE.
- Niemcy zbudują w najbliższym czasie, tak szybko jak to możliwe, dwa terminale gazu LNG w Wilhelmshaven i Brunsbuettel
- zadeklarował. Zapowiedział również pakiet osłonowy m.in. dla rodzin o niższych dochodach, który zneutralizuje dla nich rosnące ceny energii.
Punktem piątym planu kanclerza Niemiec jest utrzymanie kanałów dyplomatycznych i gotowości do dialogu z Rosją.
- Nie spoczniemy, dopóki pokój w Europie nie będzie zabezpieczony. Naszą największą siłą są sojusze i alianse
- powiedział Olaf Scholz.
Podczas kilkugodzinnego nadzwyczajnego posiedzenia Bundestagu, które poświęcone było sytuacji na Ukrainie, głos zabierali także ministrowie federalni oraz przedstawiciele opozycji.
Friedrich Merz, lider opozycyjnej CDU, w swoim wystąpieniu określił Władimira Putina mianem zbrodniarza wojennego i potępił jednoznacznie agresję Rosji.
- Niemcy muszą na nowo zdefiniować swoje interesy. Do priorytetów należy obrona, a obecnie Bundeswehry nie stać na obronę własnych obywateli. Wszyscy w tym parlamencie jesteśmy odpowiedzialni za to, jak dziś wygląda Bundeswehra
- mówił lider chadecji.
W Bundestagu podczas posiedzenia obecni byli również były prezydent RFN, Joachim Gauck, oraz ambasador Ukrainy w Niemczech, Andrij Melnyk. Obecność przedstawiciela dyplomatycznego Ukrainy została nagrodzona licznymi brawami od deputowanych.