Liu Guangyuan przekonuje w tekscie opublikowanym na stronach onet.pl o zasadności przyjęcia przez Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych decyzji o "udoskonaleniu systemu wyborczego Specjalnego Regionu Administracyjnego Hongkong". Ambasador przekonuje, że przyjęte rozwiązania doprowadzą do "ulepszenia funkcjonowania miasta w ramach doktryny >>jeden kraj, dwa systemy<<" oraz wpłyną korzystnie na "ochronę bezpieczeństwa i stabilności Hongkongu". Guangyaun przekonuje, że "decyzja zyskała silne poparcie wszystkich Chińczyków, w tym rodaków z Hongkongu".
W tekście znalazła się informacja, że artykuł "przedstawia stanowisko władz chińskich w sprawie ostatnich zmian w prawie wyborczym Hongkongu". Dodano również przekierowanie do stron Amnesty International, na którym omawiany jest problem panujący w Hongkongu, w szczególności ten dot. przemocy policyjnej.
Artykuł autorstwa chińskiego ambasadora zebrał na Twitterze niepochlebne komentarze. Użytkownik Marcin Wątrobiński stwierdził wyraził zaskoczenie "daniem łamów" dyplomacie ChRL.
Dać łamy ambasadorowi Chin i umieścić jego propagandowy tekst w sprawie Hong Kongu jako "opinia"? Czy panu, panie Węglarczyk, czy czasem panu sufit na głowę się nie spadł?
— Marcin Wątrobiński (@mar_watrobinski) March 13, 2021
To są po prostu zaj...ście "wielkie chwile dzienniarstwa".https://t.co/XjxpqiRelz
Ambasador Białorusi w Polsce: Białoruś musi być rządzona przez patriotów [OPINIA]
— johnny specjalhand (@__stonks__) March 13, 2021
Na opisywane przez ambasadora na stronach onet.pl zmiany dotycząc systemu wyborczego w Hongkongu negatywnie oceniła opinia międzynarodowa. Ministrowie spraw zagranicznych G7 w piątkowym oświadczeniu wyrazili zaniepokojenie decyzją, która ma doprowadzić do "fundamentalnej erozji demokratycznych elementów systemu wyborczego w Hongkongu".
„Wzywamy również Chiny i władze Hongkongu do przywrócenia zaufania do instytucji politycznych Hongkongu i zaprzestania nieuzasadnionego ucisku tych, którzy promują wartości demokratyczne oraz obronę praw i wolności” - napisał brytyjski MSZ, Dominic Raab, w imieniu G7.
Krytycznie o aktualnej sytuacji w Hongkongu wyraża się również Komisja Europejska. W przedstawionym wczoraj stanowisku, europejscy dyplomaci stwierdzili, że rok 2020 upłynął pod znakiem "niepokojącego pogorszenia się sytuacji politycznej w Hongkongu".
"Ustawa o bezpieczeństwie narodowym narzucona przez Pekin jest wykorzystywana do zwalczania sił prodemokratycznych, tłumienia sprzeciwu i pluralizmu oraz osłabiania podstawowych wolności. Aresztowanie dziesiątek działaczy prodemokratycznych w styczniu tego roku potwierdza, że tendencja ta przybiera na sile" - ocenia unijna dyplomacja.