W jedenastym dniu bezprecedensowych niepokojów społecznych zakładano szacunkową mobilizację około 100 000 osób.
Na autostradzie wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego zgromadzili się ludzie - pieszo, samochodami, rowerami - mężczyźni, kobiety i dzieci, trzymając się za ręce i machając flagami Libanu.
Beautiful people in their diversity and their unity #LebanonHumanChain #LebanonProtests #لبنان_ينتفض pic.twitter.com/ySywg1ieVY
— Nour Kik (@KJNour) October 27, 2019
Na nadmorskiej promenadzie Corniche Beirut w stolicy Libanu rozległ się hymn narodowy, śpiewany na pełny głos, a na placu w centrum miasta skandowano: "Rewolucja, rewolucja!", "Ludzie chcą upadku reżimu!".
Beautiful people in their diversity and their unity #LebanonHumanChain #LebanonProtests #لبنان_ينتفض pic.twitter.com/ySywg1ieVY — Nour Kik (@KJNour) October 27, 2019
Organizatorzy uznali utworzenie ludzkiego łańcucha za bezprecedensowy sukces - powiedziała 31-letnia Julie Tegho Bou Nassif, współpracująca przy tym wydarzeniu.
Human chain from north to south all religions hand in hand #LebanonProtests #Lebanonhumanchain #Lebanon pic.twitter.com/kCbBOzJyb5
— Tamara Dean (@TamaraDD) October 27, 2019
"Idea jest taka, by pokazać, że jak kraj długi, od północy aż po południe, od Trypolisu (na północy) po Tyr (na południu), jesteśmy zjednoczeni. Jesteśmy tylko jednym ludem i wszyscy się kochamy"
- powiedziała inna organizatorek łańcucha.
Another beautiful video of the #Lebanonhumanchain from DT Beirut to Port Area ??????#LebanonProtests #Lebanonrevolution #لبنان_ينتفض pic.twitter.com/6uwu4ilYF3
— Shada Omar شدا عمر (@Shadaomar) October 27, 2019
Ruch protestów przeciwko elicie rządzącej przybierał na sile od 17 października i wobec bezprecedensowych protestów, które osiągnęły największe natężenie w całym Libanie w zeszłą niedzielę, premier kraju Saad Hariri w poniedziałek ogłosił przyjęcie reform i budżetu na 2020 r., opóźnionych i blokowanych dotąd przez podziały w koalicji rządowej.
W ostatnich dniach dochodziło do gwałtownych incydentów między protestującymi a proirańskimi bojownikami Hezbollahu i dlatego pokojowy łańcuch zyskuje według agencji AFP na znaczeniu.
W sobotę po południu wybuchły bójki między armią a protestującymi w pobliżu Trypolisu. Siedem osób zostało rannych; wojsko twierdzi, że strzelało gumowymi kulami. Ale pomimo oznak napięcia w weekend w Bejrucie, Trypolisie i innych miastach zgromadziły się tysiące ludzi.
Demonstracje w październiku wybuchły na tle rosnących kosztów utrzymania i planów władz wprowadzenia nowych podatków, w tym opłat za rozmowy przy pomocy komunikatorów, takich jak WhatsApp.
Liban to jedno z najbardziej zadłużonych państw na świecie - dług wynosi 86 mld dol., czyli ponad 150 proc. PKB. Kraj zmaga się z trudnościami finansowymi, związanymi ze spowolnieniem napływu kapitału na zaspokojenie potrzeb finansowych rządu i gospodarki zależnej od importu oraz z niskim wzrostem gospodarczym w ostatnich latach.
Bezrobocie wśród osób poniżej 35. roku życia wynosi 37 proc., a według Banku Światowego ok. 30 proc. mieszkańców Libanu żyje poniżej granicy ubóstwa.
Mimo miliardowych inwestycji przeprowadzonych w kraju od zakończenia wojny domowej w 1990 r. Libańczycy nadal miewają trwające wiele godzin przerwy w dostawach prądu, a niekiedy nawet w dostawach wody, na ulicach zaś zalegają sterty śmieci.