Jak podaje Bild, policja poinformowała, że kierowca samochodu został aresztowany.
Jak informuje z kolei Frankfurter Rundschau, świadkowie zeznali, że kierowca ominął barierę, a następnie "pędził z pełną siłą w stronę tłumu". Na miejscu jest burmistrz Volkmarsen. Dowodzenie nad akcją ratowniczą przejął miejski inspektor przeciwpożarowy, który uczestniczył w paradzie karnawałowej.
#Germany #Volkmarsen
— Xy5Z89?? (@Xy5Z89) February 24, 2020
Images of the area were the incident happen. The prepartor is arrested. No info is given if he was drunk or he did this as a attack ! 15 Injured most were childrens pic.twitter.com/68OHYvKGWs
Na miejscu zdarzenia pojawiało się coraz więcej pojazdów ratowniczych. Media podają, że lądował także śmigłowiec pogotowia ratunkowego. Policja odgrodziła teren. Samochód, jaki wjechał w tłum, to srebrny mercedes w typie kombi.
- Miejscowa ludność jest zszokowana tymi wydarzeniami
- informuje Frankfurter Rundschau.
Possible car ramming attack in the German town of #Volkmarsen. A car plows into a multitude injuring at least 15 people, including children celebrating a carnival parade. Police said they've taken the driver of the car into custody. pic.twitter.com/1sH9TUzp2B
— Alfonso Poza (@alfonso_poza) February 24, 2020
Jak informuje portal hassenschau.de, kierowca po wjechaniu w tłum poruszał się jeszcze przez około 30 metrów, zanim się zatrzymał.
Policja podaje, że nie ma ofiar śmiertelnych, a kierowca mercedesa to obywatel Niemiec. Ze względów bezpieczeństwa odwołano parady karnawałowe w tym regionie Niemiec.
Kierowca, który wjechał w tym miasteczku w karnawałowy pochód, działał umyślnie. Nie ma jednak poszlak sugerujących, że był to czyn motywowany politycznie.
- Zakładamy, że nie był to zamach. Wychodzimy jednak z założenia, że czyn był celowy
- poinformowała policja