Dziennik "Bild", który pierwszy napisał o tej sprawie podkreśla, że "mężczyźni wymieniali się milionami zdjęć i nagrań wideo przedstawiających niemowlęta i małe dzieci, które były w straszny i brutalny sposób wykorzystywane".
Policja wpadła na trop tego kręgu pedofilów dzięki sprawie prowadzonej w Berlinie. Zidentyfikowano mężczyznę z Wermelskirchen (Nadrenia Północna-Westfalia), który prowadził listy osób podejrzanych o pedofilię. Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie tymczasowym, a wkrótce spodziewane są kolejne nakazy aresztowania.
Podobno siatka pedofilska działała od wielu lat. Co najmniej jeden podejrzany został zidentyfikowany również za granicą - informuje "Bild".
Dalsze szczegóły, dane liczbowe i informacje o dochodzeniach zostaną przedstawione przez prokuraturę i policję w Kolonii w poniedziałek.