Demonstracje przeciwko obostrzeniom wprowadzonym ze względu na pandemię koronawirusa skrytykował rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert. Część postulatów protestujących nazwał „gotowaniem zupy z teorii spiskowych” - poinformował we wtorek “Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Krytycznie o protestach wypowiedzieli się prominentni politycy Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) i Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), a także przedstawiciele partii opozycyjnych.
Kanclerz Angela Merkel miała w trakcie poniedziałkowego spotkania prezydium CDU nazwać demonstracje „niepokojącymi” i mówić o możliwej akcji dezinformacyjnej organizowanej przez Rosję – poinformował dziennik „Bild”.
Łącznie około 15 tys. ludzi wyszło w ostatni weekend na ulice niemieckich miast, aby protestować przeciwko polityce rządu w czasie pandemii Covid-19. Najwięcej, bo ok. 10 tys. osób, zgromadziło się w sobotę w Stuttgarcie na południowym zachodzie kraju.
Lokalna policja zwróciła uwagę na bardzo szeroki przekrój społeczny osób biorących udział w protestach: od obywateli zaniepokojonych skutkami wprowadzonych obostrzeń, wyznawców teorii spiskowych, przedstawicieli zarówno skrajnej prawicy, jak i skrajnej lewicy po chuliganów znanych z piłkarskich stadionów. Podobna mieszanka staje się znakiem rozpoznawczym zgromadzeń organizowanych na większą skalę w innych dużych miastach RFN: Berlinie, Monachium i Frankfurcie.
Obok postulatów zniesienia obostrzeń podczas protestów można było dostrzec hasła sugerujące, że za stworzeniem koronawirusa może stać były szef firmy Microsoft Bill Gates, lub krytykujące obowiązek szczepień przeciwko chorobom zakaźnym.
Partią polityczną, która zdecydowanie broni uczestników demonstracji, jest prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD). „To absolutnie właściwe, aby ludzie korzystali ze swoich podstawowych praw i demonstrowali” - powiedział cytowany przez dziennik „Die Welt” lider tego ugrupowania Alexander Gauland.
Gazeta zwróciła uwagę, że członkowie AfD w wielu miastach są "siłą napędową", a czasami także współorganizatorami demonstracji, podczas których „krytykuje się wszystko, co rząd federalny i premierzy landów postanowili, żeby opanować pandemię koronawirusa”.