Za wnioskiem Komisji zagłosowali członkowie komisji z partii koalicji rządowej i postkomunistyczna Linke, od głosu wstrzymał się klub parlamentarny CDU/CSU, przeciw wnioskowi zagłosowali deputowani AfD. „Mechanizm warunkowości jako nowy instrument chroniący budżet Unii Europejskiej powinien być stosowany z najwyższą starannością, konsekwencją, przejrzystością i w zgodzie z odpowiednimi standardami” – napisano w dokumencie, który jutro późnym wieczorem będzie poddany pod głosowanie Bundestagu.
Zwolennicy odebrania Węgrom środków z budżetu UE podkreślają, że „pomimo środków zaproponowanych przez węgierski rząd, istnieją poważne wątpliwości co do jego woli politycznej do faktycznego wdrożenia niezbędnych reform. W tym kontekście dla niemieckiego Bundestagu ważne jest, aby rozporządzenie warunkowe, które jest stosowane po raz pierwszy, okazało się skutecznym instrumentem ochrony praworządności. W interesie wiarygodności musi być ona konsekwentnie stosowana z najwyższą starannością i surowymi standardami". A „środki zaradcze muszą mieć skuteczny skutek ochronny dla budżetu UE w praktyce, "nie tylko na papierze".
W dniu 27 kwietnia 2022 r. Komisja Europejska wszczęła oficjalną procedurę na mocy rozporządzenia ws. mechanizmu warunkowości wobec Węgier. Sprawa dotyczy blokady kwoty ponad 7,5 mld euro [ w ramach Funduszu Spójności] z budżetu UE. Ostateczne głosowanie w tej sprawie musi się odbyć do 19 grudnia b.r.
Jak podkreślił dziś członek komisji reprezentujący SPD „nieprawidłowości w wykorzystaniu środków na Węgrzech mają wpływ na budżet UE. To musi być chronione, podobnie jak praworządność w Unii Europejskiej. W świetle systematycznego demontażu praworządności na Węgrzech rozporządzenie warunkowe musi okazać się skutecznym instrumentem”.
Z kolei członek Partii Lewicy podkreślił, że powody zastosowania rozporządzenia warunkowego są oczywiste w przypadku Węgier, ale „obok Węgier problemem UE jest także Polska. Te same standardy powinny obowiązywać rząd w Warszawie”.