Raman Pratasiewicz, były opozycyjny bloger i redaktor kanału Nexta, został ułaskawiony przez Alaksandra Łukaszenkę – powiadomiły w poniedziałek białoruskie media, powołując się na wypowiedź samego Pratasiewicza.
Były opozycyjny bloger został na początku maja skazany na osiem lat więzienia. W ramach tego samego procesu kary 20 i 19 lat pozbawienia wolności otrzymali zaocznie dwaj inni redaktorzy opozycyjnej Nexty, Sciapan Puciła i Jan Rudzik, którzy przebywają za granicą.
Sprawę ułaskawienia Pratasiewicza relacjonują media niezależne, powołując się na państwową agencję Biełta, która opublikowała wypowiedź Pratasiewicza.
Anna Maria Dyner z PISM jest zdania, że ułaskawienie Pratasiewicza to przekaz do innych więźniów politycznych i opozycjonistów.
Tymczasem osądzony na 8 lat Raman Pratasiewicz został ułaskawiony: https://t.co/8q7SU2YF40
— Anna Maria Dyner (@Anna_M_Dyner) May 22, 2023
Taki znak dla więźniów polit., że jak wyrażą skruchę, to wnioski o ułaskawianie będą rozpatrzone pozytywnie. Sęk w tym, że prawdopodobnie wszyscy więźniowie polit. nie zrobili nic złego. https://t.co/yFrCfxoHU1
Franak Wiaczorka, doradca Swiatłany Cichanouskiej, stwierdził, że "ułaskawienie nie oznacza wolności", a Pratasiewicz jest "pod maską". - Tymczasem reżim nasila presję wobec więźniów politycznych - ocenił.
Raman Pratasevich said that Lukashenka pardoned him. After detention, Raman was forced to collaborate with KGB; he praised Lukashenka. Pardoning doesn’t mean freedom: he is under the hood. Meanwhile, regime intensifies pressure on political prisoners. Dozens of them disappeared. pic.twitter.com/2zaqvgUMlX
— Franak Viačorka (@franakviacorka) May 22, 2023
Proces redaktorów Nexty rozpoczął się przed sądem obwodowym w Mińsku 16 lutego. Fizycznie uczestniczył w nim tylko jeden z oskarżonych – Raman Pratasiewicz. Dwaj pozostali przebywają poza granicami Białorusi i byli sądzeni zaocznie, w ramach tzw. postępowania nadzwyczajnego.
21 kwietnia prokurator zażądała kary 20 i 19 lat więzienia dla sądzonych zaocznie Puciły i Rudzika. Oskarżenie wnioskowało też o 10 lat dla przebywającego na Białorusi Pratasiewicza.
Władze oskarżyły całą trójkę o złamanie szeregu artykułów kodeksu karnego, w tym wzniecanie nienawiści, organizację protestów i działań naruszających porządek publiczny, wezwania do przejęcia władzy, utworzenie formacji ekstremistycznej, znieważenie Alaksandra Łukaszenki itd. Pucile i Rudzikowi zarzucono m.in. także zmowę w celu nielegalnego przejęcia władzy, finansowanie działalności ekstremistycznej i dyskredytację Białorusi.
Raman Pratasiewicz, którzy w przeszłości był jednym z redaktorów Nexty, został zatrzymany w Mińsku w maju 2021 roku po przymusowym lądowaniu samolotu, którym leciał z Aten do Wilna. Jest on byłym współredaktorem opozycyjnego kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za "ekstremistyczny" i „terrorystyczny”. Już po aresztowaniu bloger wystąpił kilkukrotnie w mediach państwowych, przyznając się do winy i błędów, a także krytykując dawnych współpracowników z kręgów opozycyjnych. Przed procesem powiedział mediom państwowym, że „przyznaje się do winy w pełnym zakresie”.
Po ogłoszeniu wyroku w sprawie Pratasiewicza media poinformowały, że będzie on odbywał karę w areszcie domowym do czasu uprawomocnienia się wyroku.
Wraz z Pratasiewiczem w 2021 roku zatrzymana została obywatelka Rosji, Sofija Sapiega, jego ówczesna partnerka. Sapiega została skazana przez białoruski sąd na sześć lat pozbawienia wolności. Władze wydały zgodę na jej ekstradycję do Rosji.