Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Meteoryt uderzył w dom! "Rozpadł się z głośnym hukiem" [WIDEO]

W niedzielę wieczorem fragmenty meteorytu spadły m.in. na budynek mieszkalny w Koblencji (Niemcy). Na szczęście nikomu nic się nie stało. Uszkodzeniu uległ dach oraz wnętrze domu. Efektowne zjawisko świetlne wywołane wejściem w ziemską atmosferę dużego ciała niebieskiego było widoczne w niedzielny wieczór w wielu krajach Europy Zachodniej.

Autor:

Meteoryt uderzył w dom w Koblencji

„Jest potwierdzenie szybkiego odnalezienia meteorytów w Koblencji (Niemcy) tuż po zaobserwowaniu kuli ognistej 8 marca 2026 r. o godz. 17.55 czasu uniwersalnego (18.55 w Warszawie – red.)”

– poinformowała w serwisach społecznościowych Międzynarodowa Organizacja Meteorowa (International Meteor Organisation, IMO), która odnotowała prawie 2,5 tys. zawiadomień od świadków tego zjawiska.

Stowarzyszenie podało też link do artykułu w niemieckim tabloidzie „Bild”.

„Uderzenie meteorytu w Nadrenii-Palatynacie! Fragmenty gościa z kosmosu uderzyły w dom w Koblencji – w sypialnię. (…) W niedzielę wieczorem ogon ognia był widoczny na niebie nad Holandią i Nadrenią Północną-Westfalią aż po Nadrenię-Palatynat, gdzie następnie spadły fragmenty meteorytu”

– opisuje „Bild”.

Cytowany przez tabloid szef straży pożarnej w Koblencji Benjamin Marx potwierdził, że nad Nadrenią-Palatynatem rozpadł się meteoryt. „W Nadrenii-Palatynacie spadło kilka fragmentów, a tutaj również doszło do uderzenia w budynek mieszkalny” – powiedział.

Dodał, że kilka odłamków spadło na dach budynku mieszkalnego w Güls (dzielnica Koblencji) i wybiło w nim dziurę wielkości piłki nożnej. Fragmenty meteorytu wpadły do sypialni domu, w którym było wtedy obecnych kilka osób, ale – jak zapewnił Marx – nikomu nic się nie stało. W pokoju pozostał pył i drobne kawałki skał.

„Bild” podaje, że ognisty obiekt widziano również w innym niemieckim landzie, Dolnej Saksonii. W niedzielę wieczorem kilka zgłoszeń alarmowych wpłynęło również do policji w Osnabrück. „Świadkowie donosili o jasnej kuli ognia na niebie, która następnie miała spaść na ziemię między Georgsmarienhütte a Osnabrück” – poinformowała policja. Również tam nikt nie został ranny.

Z kolei w saksońskim Stade, mieście na zachód od Hamburga – jak podaje „Bild” – straż pożarna i policja otrzymały w niedzielę około godz. 19.00 zgłoszenie o uderzeniu fragmentów samolotu, rakiety lub meteorytu w pole kukurydzy. Podczas akcji, wspieranej przez helikopter marynarki wojennej, nie znaleziono tam żadnych obiektów.

"Rozpadł się z głośnym hukiem" 

Cytowany przez „Bild” Urząd ds. Ochrony Przeciwpożarowej i Katastrof Nadrenii-Palatynatu (Landesamt für Brand- und Katastrophenschutz Rheinland-Pfalz) sprecyzował w niedzielę wieczorem: „Nad Nadrenią-Palatynatem przeleciał meteoryt. Rozpadł się on z głośnym hukiem nad zachodnią częścią Republiki Federalnej. Fragmenty meteorytu spadły na ziemię w niedzielę około godz. 19.15. Nie jest jeszcze jasne, jak wysokie są szkody materialne spowodowane przez odłamki”.

Niemiecka Agencja Prasowa dpa opisuje niedzielne zjawisko jako „spektakularny spektakl świetlny”. Dodaje, że w serwisach społecznościowych „zgłosili się między innymi naoczni świadkowie z Nadrenii Północnej-Westfalii, Hesji, Nadrenii-Palatynatu, Saary i Badenii-Wirtembergii”. Według cytowanej przez dpa policji w Kaiserslautern, mieście w Nadrenii-Palatynacie, mieszkańcy zgłaszali „jasno świecący obiekt latający z krótkim rozbłyskiem ognia” lub „błysk ognia na niebie”.

Rzecznik policji poinformował agencję, że zgłoszenia o szkodach spowodowanych upadkiem fragmentów meteorytu napłynęły między innymi z regionów Hunsrück i Eifel, największe zniszczenia odnotowano właśnie w Koblencji.

„Zgodnie z posiadanymi przez nas informacjami nie ma już żadnego zagrożenia” – podała cytowana przez dpa policja.

Natomiast dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Benjamin Marx powiedział, że eksperci zmierzyli poziom substancji chemicznych i promieniowania w uszkodzonym domu, ale nie stwierdzili tam „żadnych nieprawidłowości”.

O niedzielnym zjawisku poinformował też w poniedziałek popularyzator astronomii Karol Wójcicki na swoim profilu „Z głową w gwiazdach” na Facebooku. Napisał, że w niedzielę ok. godz. 18.55 nad znaczną częścią Europy Zachodniej pojawił się bardzo jasny meteor – tzw. bolid. Obserwatorzy zarejestrowali zjawisko w wielu krajach, m.in. w Niemczech, Belgii, Holandii, Francji i Szwajcarii.

„Świadkowie opisują zjawisko jako bardzo jasny, szybko przemieszczający się punkt światła z wyraźnym śladem świetlnym. W wielu raportach jego jasność szacowana jest na około –13 magnitudo lub nawet więcej, czyli porównywalnie z blaskiem pełni Księżyca” – opisuje Wójcicki.

Dodaje, że według obserwatorów zjawisko trwało od ok. 1,5 do 7 s, a w niektórych przypadkach nawet kilkanaście sekund. To wydarzenie – choć w mniejszej skali – przypomina uderzenie meteorytu w Czelabińsku (Rosja) w 2013 r.

„Z głową w gwiazdach” wyjaśnia, że tak jasne bolidy powstają, gdy stosunkowo duży fragment kosmicznej materii – meteoroid – wpada w ziemską atmosferę z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na sekundę i zaczyna gwałtownie się nagrzewać oraz rozpadać.

Meteoroid to element krążącego po orbicie słonecznej pyłu kosmicznego; takie fragmenty skał mogą mieć rozmiary od 0,01 mm do 10 m. Obiekty większe uznawane są za planetoidy lub asteroidy.

Jeśli meteoroid zmieni trajektorię, na przykład gdy zderzy się z innym ciałem kosmicznym, może wpaść z ogromną prędkością (do 20 km/s) w ziemską atmosferę. W atmosferze zaczyna się spalać i wtedy pojawia się zjawisko świetlne. Ten ślad świetlny, smuga ognia, nazywany jest meteorem.

Do ustalania jasności meteorów służy skala magnitudo (określająca również jasność gwiazd). Najsłabiej świecące gwiazdy widoczne z Ziemi gołym okiem mają jasność +6m, najjaśniejszy Syriusz -1,47m. Wenus ma w tej skali -4,6m, a Księżyc w pełni -12,7m. Jeśli meteor jest jaśniejszy niż -4m, opisuje się go jako bolid.

Większość wchodzących do atmosfery ziemskiej ciał niebieskich spala się w niej całkowicie. Jednak gdy w pobliże naszej planety docierają duże obiekty, ich części mogą przetrwać przejście przez atmosferę i spaść na Ziemię. Te skalne odłamki, które można odnaleźć w miejscu ich impaktu (z łac. impactus – uderzenie), czyli upadku na powierzchnię Ziemi, noszą nazwę meteorytów.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej