Kulinicz, oficer rezerwy, który w przeszłości służył w 38. Samodzielnej Gwardyjskiej Brygadzie Desatnowo-Szturmowej Sił Powietrznych Białorusi w Brześciu, został zatrzymany 29 lutego 2024 r.
Usłyszał zarzuty "znieważenia prezydenta Republiki Białorusi". Byłemu wojskowemu zarzucano również, że występował przeciwko zaangażowaniu Białorusi po stronie Rosji podczas inwazji tego państwa na Ukrainę oraz wspierał białoruskich ochotników walczących po stronie Kijowa.
Zerkalo.io podało, że "w Areszcie Śledczym nr 7 w Brześciu przekazano, że mają więźnia o tym nazwisku, jednak nie chcieli potwierdzić faktu jego śmierci".
Kulinicz nie doczekał procesu, który miał rozpocząć się 16 kwietnia.
Członkowie rodziny w wywiadzie z zerkalo.io stwierdzili, że pobyt w areszcie podkopał stan zdrowia Aleksandra Kulinicza. Syn mężczyzny wskazał, że wpisy, za które zatrzymano jego ojca, pochodziły z lata 2020-2021 i nie jest wiadome, dlaczego został on zatrzymany dopiero na początku roku 2024 r.