"W naszym domu nielegalnie przebywa około 30 osób. Zrobili z niego wysypisko śmieci. Jestem zły na rząd” - powiedział stacji Cnews Patrick Siffredi, właściciel domu w Marsylii, który po raz drugi został zajęty przez dzikich lokatorów, po ich uprzednim eksmitowaniu w 2017 r.
Squattersi wrócili jednak po kilku miesiącach, a para od tego czasu bezskutecznie próbuje ich eksmitować.
Legalna eksmisja lokatora powinna zajmować we Francji kilka miesięcy. Squattersi z domu w Marsylii powinni być eksmitowani w styczniu, ale tak się nie stało mimo obecności komornika i policji – informują właściciele.
- oznajmiła prawniczka pary Caroline Causse, cytowana przez Cnews.
Emeryci, którzy za swój dom w Marsylii nadal ponoszą wydatki - w tym opłaty za media i podatki - chcą go sprzedać. Obecność dzikich lokatorów uniemożliwia jednak sprzedaż nieruchomości.