Szef państwa udał się przed wzniesiony w 2003 roku pomnik ludobójstwa Ormian w centrum Paryża. Prezydentowi towarzyszyli mer Paryża Anne Hidalgo, ambasador Armenii Hasmik Tolmajyan, a także współprzewodniczący Rady Koordynacyjnej Organizacji Ormiańskich we Francji Ara Toranian i Mourad Papazian.
"Pamięć o przeszłości poprzez akceptację prawdy, składanie hołdu zmarłym i szanowanie pamięci jest naszym obowiązkiem, aby zapobiec zapomnieniu, zaprzeczaniu, kłamstwu"
- napisał Macron w liście do prezydenta Armenii Armena Sarkisjana.
"Razem wspominamy przerażające cierpienia męczenników (...)Przyjaźń i braterstwo łączą Francję i Armenię" – dodał francuski prezydent.
Macron nawiązał do niedawnego konfliktu o Górski Karabach między Armenią a Azerbejdżanem, wzywając do "budowania nowej strony pokoju, dobrobytu i pojednania".
24 kwietnia jest Dniem Pamięci o Ludobójstwie Ormian.
Ludobójstwo Ormian uznaje kilkadziesiąt krajów, w tym od 2001 roku Francja, czemu zdecydowanie sprzeciwia się Turcja.
W sobotę prezydent USA Joe Biden jako pierwszy amerykański przywódca oficjalnie uznał rzeź Ormian sprzed ponad 100 lat za ludobójstwo.
Rzeź Ormian jest drugim po Holokauście najlepiej udokumentowanym ludobójstwem w czasach nowożytnych. Według tureckich obliczeń zginęło wówczas 972 tys. osób, natomiast Ormianie liczbę ofiar szacują na 1,5 mln osób. Za początek systematycznych prześladowań uznawany jest wydany przez tureckie władze w 1915 r. rozkaz aresztowania setek ormiańskich intelektualistów.