- Straszliwe zbrodnie dokonane na cywilach w podkijowskiej Buczy ujawniają grozę mentalności Kremla, czyli zło w czystej postaci - napisał w niedzielę na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Podkreślił, że trzeba ukazać światu prawdziwe oblicze rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.
Jak wskazał Przydacz, należy się spodziewać, że Kreml wykorzysta dowody zbrodni w Buczy w swojej propagandzie.
"Rosyjskie elity znane są z zaprzeczania faktom. W historii można odnaleźć wiele tego przykładów. Właśnie te zaprzeczenia będzie teraz przedstawiać rosyjska propaganda, twierdząc, że >Ukraińcy zabijali cywilów za kolaborację z Rosją<"
- konstatuje wiceszef MSZ.
Przydacz przypomniał również, że 3 kwietnia 1940 roku Sowieci rozpoczęli eksterminację ponad 20 tys. polskich oficerów i członków inteligencji w Katyniu, a Stalin winę za te morderstwa zrzucił na Niemców.
"Ważne jest, aby pokazać teraz światu prawdziwe oblicze rosyjskiej niesprowokowanej wojny przeciwko Ukrainie. Niech świat nie da się zwieść i dowie się, kto jest tutaj prawdziwym złoczyńcą" - podsumowuje wiceminister.
Rosjanie już zaczęli przedstawiać swoje oficjalne stanowiska wobec masakry w Buczy.
Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji stwierdziło, że "wszystkie zdjęcia i nagrania z Buczy publikowane przez Kijów są jedynie kolejną prowokacją".
W opublikowanym oświadczeniu rosyjski MSZ zaprzecza zarzutom mordowania cywilów w Buczy. Przekonuje, że podczas obecności rosyjskich wojsk w miejscowości "nie ucierpiał ani jeden mieszkaniec", a w kijowskim obwodzie rozdysponowano "452 tony pomocy humanitarnej". Rosjanie twierdzą, że wyjazdy z Buczy nie były zamknięte.
⚡ Official Statement by @mod_russia ⚡
— MFA Russia 🇷🇺 (@mfa_russia) April 3, 2022
All the photos and videos published by the Kiev regime in Bucha are just another provocation.
Facts 👉 https://t.co/L91uGBs4r5
❗ This confirms conclusively this is another #hoax by the Kiev regime for the Western media. pic.twitter.com/VO3umSNwkE
Co więcej, Rosjanie chcą zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku "z ukraińską prowokacją w Buczy".
- Analizuję działania Rosjan i rosyjskiej propagandy przynajmniej od 2013 r. Bezczelność Kremla i zdolność Rosjan do przyswajania nawet skrajnie kłamliwych przekazów nadal mnie zaskakuje - napisał na Twitterze Michał Marek, ekspert zajmujący się sprawami rosyjskimi i ukraińskimi.
2.Analizuję działania Rosjan i RU propagandy przynajmniej od 2013. Bezczelność Kremla i zdolność RU do przyswajania nawet skrajnie kłamliwych przekazów nadal mnie zaskakuje... Szczególnie Rosjan mających dostęp do różnych źródeł informacji -funkcjonujących w cywilizowanym świecie
— Michał Marek (@mic_marek) April 3, 2022