W Melitopolu w obwodzie zaporoskim na południu Ukrainy lokalne władze nie mają już kontroli nad budynkami administracyjnymi – poinformował dziś po południu mer miasta Iwan Fedorow. Sytuacja w Melitopolu pogorszyła się w ciągu ostatniej doby, zaczynają się problemy z żywnością i lekarstwami.
Fala uchodźców na polsko-ukraińskiej granicy przybiera na sile, a jak donoszą media, rosyjskie naloty miały miejsce także na zachodzie Ukrainy, m.in. w okolicach Lwowa, Łucka i Iwano-Frankiwska. „Wszystkie szlaki na granicy ukraińskiej są zablokowane, dlatego, że nie ma dojazdu – mówi nam pracownik polskiej dyplomacji znajdujący się obecnie we Lwowie. Jak dodaje, na ulicach miasta można zaobserwować wielu podejrzanych ludzi, którzy mogą być rosyjskimi dywersantami.