Rosjanie wielokrotnie pokazywali, że nie liczą się ze zdrowiem i życiem ludności cywilnej. Tym razem ostrzelali autobus z osobami ewakuowanymi z Iziumu w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy. Poinformowały o tym lokalne władze. Na szczęście, tym razem nikt nie zginął, ale są ranni.
W serwisie streamingowym YouTube pojawiło się kolejne przechwycone nagranie rozmowy telefonicznej rosyjskiego żołnierza. Rozmówca przyznaje, że straty Rosji, poniesione na Ukrainie są kolosalne. Porównuje sytuację do pierwszej wojny w Czeczenii. – Czołgi wywalone do góry nogami, z naszej baterii [pododdział wojsk] liczącej 1200 osób, zostało 300 (...) Pijemy jak szaleni, inaczej byśmy tu zwariowali – dodaje.