Straszy się nas wielką wojną i po raz kolejny wyznacza się datę wojskowego wtargnięcia. To już nie pierwszy raz.
- powiedział prezydent Ukrainy w opublikowanej w poniedziałek odezwie do narodu.
Zełenski dodał, że z Ukrainą już teraz „systemowo prowadzona jest wojna na wszystkich frontach”.
Na froncie wojskowym - zwiększany jest kontyngent przy ukraińskich granicach; dyplomatycznym - próbuje się pozbawić Ukrainę prawa samodzielnego określania kursu polityki zagranicznej; energetycznym - ogranicza się dostawy gazu, prądu i węgla, a także na froncie informacyjnym - próbuje się zasiać panikę wśród obywateli i inwestorów za pośrednictwem mediów – wyliczał prezydent Ukrainy.
Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że ustanowił 16 lutego Dniem Zjednoczenia Ukraińców. Ten dzień jest wskazywany jako możliwa data potencjalnego rosyjskiego ataku na Ukrainę.
Nie naruszamy granic innych krajów, ale nie zrezygnujemy z własnych. Mamy wspaniałą armię. Nasi żołnierze mają wyjątkowe doświadczenie bojowe i nowoczesną broń. To armia wielokrotnie silniejsza niż osiem lat temu. Mówi się nam, że 16 lutego będzie dniem napaści. Sprawimy, że będzie to Dzień Jedności. Odpowiedni dekret został już podpisany. W tym dniu podniesiemy flagi narodowe, założymy niebiesko-żółte wstążki i pokażemy światu naszą jedność. Wszyscy chcemy żyć szczęśliwie, a szczęście kocha silnych. Nigdy nie mogliśmy się poddać i tego nie zrobimy.
- oznajmił Zełenski w nagraniu opublikowanym w poniedziałek wieczorem.
Jak dodał, tego dnia Ukraińcy wywieszą flagi narodowe, założą niebiesko-żółte wstążki i "pokażą całemu światu swoją jedność".