W kwestii dostaw broni na Ukrainę, Niemcy nie wywiązują się ze swoich zobowiązań i zwlekają, a ludzie umierają każdego dnia - powiedział lider partii CDU Friedrich Merz w czwartkowym programie "Morgenmagazin" telewizji ZDF. - Gdyby wszystkie państwa zachowywały się jak Niemcy, armia rosyjska już zajęłaby Kijów - dodał.
Presja wewnętrzna
O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy europosłankę Prawa i Sprawiedliwości Elżbietę Rafalską. – To dobrze, że Niemcy mają takie przekonanie, że nie dokładają wszelkich starań do wspierania Ukrainy i ta wypowiedź oddaje sedno tej sprawy – oceniła. – Absolutnie podzielam ten pogląd – dodała.
Zapytaliśmy polityk o to, czy jej zdaniem, gdyby to CDU dalej było u władzy w Niemczech, to inaczej podchodziłoby do sprawy wojny niż obecna koalicja na czele której stoi SPD. – Tego nie mogę ocenić. Nie wiem, czy CDU postawiła na zmianę swojej dotychczasowej polityki, ale wiadomo, że będąc w opozycji można tak mówić – powiedziała.
- Tutaj padły bardzo poważne zarzuty ze strony Friedricha Merza i gdyby nastąpiła zmiana podejścia tej partii, to byłoby dobrze. To bardzo ważne, że w Niemczech pojawiła się presja wewnętrzna
- dodała Elżbieta Rafalska.
Dziedzictwo SPD
Wypowiedź Merza w rozmowie z portalem Niezalezna.pl skomentował także poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Lenz. – CDU/CSU jest w EPP razem z nami. My jako Polacy w pełni pomagamy Ukrainie i u nas nie ma żadnego podziału politycznego w kwestiach wspierania naszych wschodnich sąsiadów. Jak widzimy w Niemczech nie wygląda to tak różowo – ocenił.
- SPD odziedziczyło politykę po Gerhardzie Schröderze, który był zamieszany w bliskie relacje z Władimirem Putinem i czerpał osobiste zyski z tych relacji. Więc pewnie krytyka niemieckich konserwatystów z CDU/CSU wynika z tego, że nie akceptują oni polityki SPD
- powiedział.
Polityk Platformy Obywatelskiej stwierdził, że w SPD „być może wciąż dochodzi do pociągania za sznurki przez osoby, które mogą być wciąż związane z Rosją”. – I to powoduje, że ten rząd między innymi SPD – bo tam w koalicji są także Zieloni i FDP – może podejmować nie do końca suwerenne decyzje – zakończył.