Polska jest priorytetowym sojusznikiem Wielkiej Brytanii. Jest największym i najważniejszym krajem Europy Wschodniej i Środkowej – podkreśla w rozmowie z portalem Niezalezna.pl zapowiedzi współpracy Londynu i Warszawy w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainie James Rogers, współzałożyciel, dyrektor ds. badań centrum analitycznego Council on Geostrategy z siedzibą w Londynie.
W prasie pojawiła się informacja o nowym sojuszu Wielkiej Brytanii, Polski i Ukrainy. Z jakiego powodu Londyn rozważa trójstronną współpracę z Warszawą i Kijowem? Czy to sposób na znalezienie nowej pozycji w obliczu Brexitu (być może Londyn szuka nowego sposobu na wzmocnienie pozycji po wyjściu z UE)? Czy ta współpraca jest w opozycji do USA?
Format trójstronnej współpracy umożliwi Wielkiej Brytanii podtrzymanie swoich interesów w Europie. W opublikowanym w marcu 2021 r. przeglądzie polityki zagranicznej „Globalna Brytania w wieku rywalizacji – zintegrowany przegląd bezpieczeństwa, obronności, rozwoju oraz polityki zagranicznej (ang. Global Britain in a competitive age. The Integrated Review of Security, Defence, Development and Foreign Policy), rząd Wielkiej Brytanii określił Rosję jako „bezpośrednie i ostre zagrożenie” dla brytyjskich interesów, sojuszników i partnerów. Trójstronny dialog jest prowadzony w celu połączenia dwóch bardzo bliskich brytyjskich sojuszników i partnerów, którzy mają wspólne rozumienie, czym jest zagrożenie ze strony Rosji. Pomoże to w udzieleniu brytyjskiego wsparcia strategicznego Polsce i Ukrainie, oraz polskiego strategicznego wsparcia Ukrainie. Ponadto, może pomoc w przekazywaniu ukraińskiej wiedzy i doświadczenia dot. konfliktu nowej generacji Polsce i Wielkiej Brytanii.
Ta inicjatywa jest zarówno ze strony Polski i Ukrainy, jak i Wielkiej Brytanii. Oczywiście najpotężniejszym partnerem jest Wielka Brytania, ale jej rząd stara się nawiązać nowe relacje partnerskie w Europie, choć nie należy ich postrzegać jako opozycji do NATO czy UE. One są uzupełniające siebie nawzajem. Nie widzę powodu, dla którego trójstronna współpraca miałaby być postrzegana w opozycji wobec Stanów Zjednoczonych, którym zależy na tym, by Europejczycy zrobili więcej dla zapewnienia bezpieczeństwa w Europie, ponieważ Waszyngton dziś skupia się bardziej na regionie Indo-Pacyfiku.
Jaki jest stosunek brytyjskiego społeczeństwa do ewentualnego wysłania brytyjskich żołnierzy na Ukrainę? Jest za czy przeciw wysyłaniu broni nad Dniepr? Wiem, że kwestia żołnierzy została poruszona w parlamencie brytyjskim podczas poniedziałkowych obrad z udziałem premiera Borisa Johnsona.
Brytyjscy żołnierze już zostali wysłani na Ukrainę w ramach misji brytyjskiego rządu „Operacja Orbital”, której celem jest pomoc w szkoleniu ukraińskich żołnierzy i przygotowaniu ich do użycia ponad 2.000 jednostek broni przeciwpancernej, niedawno dostarczonej przez Wielką Brytanię. O ile Ukraina nie jest w NATO, premier Johnson stwierdził, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby siły brytyjskie zostały rozmieszczone na Ukrainie w przypadku kolejnej rosyjskiej inwazji. Spodziewam się, że Brytyjczycy byliby bardzo wrogo nastawieni do ponownego rosyjskiego ataku na Ukrainę. Choć mogą nie chcieć bezpośredniego zaangażowania militarnego, prawdopodobnie poparliby wysłanie brytyjskiej pomocy w postaci sprzętu wojskowego.
Speaking at the @LowyInstitute today, #UK Foreign Secretary @trussliz outlined the formation of a new ‘Trilateral’ between the UK, #Poland and #Ukraine. What does this new group look like? And what is its geostrategic purpose? We depict it here in this helpful geopolitical #map! pic.twitter.com/A0HB0jQxvn
— Council on Geostrategy (@ConGeostrategy) January 21, 2022
Jaką pomoc mogłaby uzyskać Ukraina od Londynu? A jaką pomoc otrzyma Polska?
Oba kraje otrzymały w ostatnich latach znaczące wsparcie polityczne i strategiczne od Wielkiej Brytanii. Polska otrzymała 180 brytyjskich żołnierzy w ramach wzmocnienia wysuniętej obecności NATO, kolejnych 200 żołnierzy wysłano w ub.r. w celu pomocy podczas kryzysu na granicy z Białorusią. Także w 2017 r. Londyn i Warszawa podpisały traktat o obronie i bezpieczeństwie. Rząd Wielkiej Brytanii poparł take stanowisko Polski wobec gazociągu NordStream II.
Tymczasem Ukraina otrzymała około 100 brytyjskich żołnierzy do pomocy w szkoleniu 22.000 ukraińskich sił w ramach „Operacji Orbital”. Londyn udzielił 1,25 miliarda funtów pożyczki na refinansowanie ukraińskiej marynarki wojennej, zapewniając jednocześnie dostarczenie 2 niszczycieli min, 8 okrętów rakietowych i pomoc w ukraińskim programie budowy fregat nowej generacji. 9 okrętów wojennych Royal Navy odwiedziło Morze Czarne od 2017 roku, a HMS Defender [brytyjski niszczyciel rakietowy typu 45. – przyp. red.] zapewnił wolność żeglugi [zagrożonej ze strony- przyp. red.] Rosji w 2021 roku. Wielka Brytania dostarczyła również Ukrainie ponad 2.000 sztuk broni przeciwpancernej.
Jak ocenia Pan stosunki dwustronne między Londynem a Warszawą w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę? Czy to związek między dwoma przyjaciółmi, kolegami, partnerami? A może – „małżeństwo z rozsądku”? Jak to wygląda z perspektywy Londynu?
Jak wspomniałem, Polska jest priorytetowym sojusznikiem Wielkiej Brytanii. Jest największym i najważniejszym krajem Europy Wschodniej i Środkowej. Stosunki brytyjsko-polskie rozwijały się od kilku lat do tego stopnia, że oba kraje podpisały w grudniu 2017 roku Traktat między Rzeczpospolitą Polską a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej o współpracy w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa. Dokument ten uczynił Polskę jedynym dużym krajem poza Francją, który stał się brytyjskim strategicznym priorytetem. Oczywiście pogłębiające się relacje między oboma krajami opierają się na wspólnej ocenie zagrożeń i zbieżności interesów, ale to nie czyni ich mniej ważnymi ani mniej realnymi.