Rzeczniczka podkreśliła, że nie jest znany los 55 dzieci z domu dziecka w mieście Worzel w obwodzie kijowskim. Później doradca prezydenta Kyryło Tymoszenko poinformował o ewakuacji dzieci do szpitala w Kijowie.
- W Mariupolu po raz pierwszy od dziesięcioleci i najpewniej po raz pierwszy od wtargnięcia nazistów z powodu odwodnienia zmarła sześcioletnia dziewczynka. Ratownicy wydobyli ją spod gruzów budynku
- napisała Denisowa.
We wtorek w mieście Malin w obwodzie żytomierskim wskutek ostrzału zniszczono siedem domów - zginęło pięć osób, w tym dwoje dzieci urodzonych w ubiegłym roku. "Takie działania sił zbrojnych Rosji są bezpośrednim zagrożeniem dla życia i zdrowia cywilów, przeczą normom międzynarodowego prawa humanitarnego i naruszają podstawowe prawa dzieci - prawo do życia i ochrony zdrowia" - podkreśliła.
Denisowa zaapelowała do krajów NATO o zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Ukrainą.
W ocenie ekspertów z OSW, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, Rosja nastawiła się na długotrwałą operację, mającą nie tylko charakter militarny, lecz w coraz większym stopniu pacyfikacyjny. Na razie Rosjanom mocno doskwierają... prokuraińskie wiece. W Skadowsku, gdzie wkroczyli do budynku rady miejskiej i pousuwali komputery, ostrzegli przed organizacją takich wydarzeń.
- To oczywiście trudne do spełnienia, wszyscy wierzymy, że miasto należy do Ukrainy - powiedział burmistrz Skadowska, apelując jednak o spokój. Łatwe to nie będzie, gdyż duch w narodzie ukraińskim jest naprawdę wielki.