Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rosyjscy okupanci zostawiają za sobą nie tylko ciała zamordowanych cywili. Zaminowali praktycznie wszystko

Każdego dnia w Kijowie ratownicy wykrywają ponad 4000 ładunków wybuchowych. Miny umieszczono pod hełmami, w skrzynkach z amunicją, przy wejściach do piwnic, a nawet na drzwiach wejściowych jednostki ratowników Hostomelu.

Tak mniej więcej wygląda teraz co dziesiąty kilometr frontu na wschodzie. Niektórzy nadal topią czołgi i sprzęt z moździerzami po pospiesznym uderzeniu rakietowym, poprzedzonym pospiesznym uderzeniem lotniczym. I radzą sobie lepiej niż ktokolwiek inny, dzięki Waszej pomocy! – czytamy na Twitterze.

W miarę jak ratownicy ukraińscy posuwają się na terytorium wyzwolone z rąk rosyjskich okupantów, odkrywane są nowe potworne zbrodnie wojenne – podawało ministerstwo obrony Ukrainy.

Okazuje się, że Rosjanie zostawiając za sobą setki ciał cywili, ale też ładunki wybuchowe. Miny umieszczają praktycznie wszędzie.

Każdego dnia w Kijowie ratownicy wykrywają ponad 4000 ładunków wybuchowych. Miny umieszczono pod hełmami, w skrzynkach z amunicją, przy wejściach do piwnic, a nawet na drzwiach wejściowych jednostki ratowników Hostomelu. 5000 wolontariuszy pomaga przy usuwaniu gruzów – MSWiA

– podano.

Powrót do podkijowskich miejscowości wciąż jest niebezpieczny

– poinformował szef władz obwodu gen. Ołeksandr Pawluk. Jak powiedział mieszkańcy Kijowa „jeszcze długo będą słyszeć wybuchy”, ponieważ wciąż trwa rozminowywanie.

Według stanu z 8 kwietnia rozminowano 127 ha terenów pod Kijowem, 292 obiekty, 70 km dróg. Zabezpieczono prawie 9400 przedmiotów wybuchowych.

Do prac zaangażowano 17 grup złożonych z 87 specjalistów i 31 jednostek sprzętu z całego kraju – powiedział Pawluk.

Pirotechnicy pracują od rana do wieczora, by możliwie jak najszybciej rozminować miejscowości i drogi.

Pawluk zaznaczył, że wybuchy, które słychać w regionie, to odgłosy kontrolowanych detonacji znalezionych ładunków.

"Jeszcze długo będziecie je słyszeć, bo amunicji jest bardzo dużo – to pociski i miny; są zaminowane budynki, samochody, a nawet ciała zabitych, które pozostawił wróg" – dodał gen. Pawluk.

W niektórych rejonach – w okolicach Hostomla i w Irpieniu godzina policyjna będzie wydłużona do kilku dni.

Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter.com

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane