Amerykańskiemu ambasadorowi przekazano, że obecne napięcia powodują, iż stosunki między Moskwą a Waszyngtonem są na krawędzi zerwania. MSZ Rosji zagroziło też, że "wrogie działania USA" wywołają zdecydowaną i stanowczą odpowiedź.
Tymczasem ambasador USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield w rozmowie ze stacją CNN wykluczyła udział sił amerykańskich w proponowanej przez Polskę misji pokojowej NATO na Ukrainie. Podkreśliła, że Waszyngton nie chce eskalacji napięć, która prowadziłaby "do wojny ze Stanami Zjednoczonymi".
- Prezydent USA Joe Biden powiedział bardzo jasno, że nie wyślemy amerykańskich żołnierzy na Ukrainę
- powiedziała Thomas-Greenfield, pytana przez dziennikarza CNN, czy administracja USA poprze inicjatywę Polski dotyczącą utworzenia misji pokojowej NATO na Ukrainie.
Jak przypomniała, Biden podkreślił, że "gdyby doszło do ataku na którykolwiek kraj NATO, to zgodnie z art. 5 (traktatu północnoatlantyckiego) USA udzielą wsparcia tym krajom i będą ich bronić".