"Początkowo armia „kucharza Putina” Jewgienija Prigożyna (powiązanego z Grupą Wagnera) i szefa Czeczenii Ramzana Kadyrowa została utworzona w celu stłumienia ewentualnych powstań w Rosji. Kreml wykorzystywał je jednak także podczas wojny z Ukrainą"
- powiedział przedstawiciel ministerstwa obrony Ukrainy Andrij Czeniak w rozmowie z RBC - Ukraina.
Wywiad przypomina, że Jewgienij Prigożyn oraz Ramzan Kadyrow, to ludzie, którzy pracują nad utrzymaniem władzy przez Władimira Putina. Właśnie dlatego mają prawo do tworzenia własnych armii. Głównym celem ich utworzenia miało być właśnie powstrzymanie ewentualnych przeciwników dyktatora.
Zastraszanie obywateli Rosji
Ukraiński wywiad informuje również o grze psychologicznej, do której reżim wykorzystuje prywatnych żołnierzy. Z informacji służb wynika, że "demonstracja „dobrze wyszkolonych i odważnych“ żołnierzy Kadyrowa skierowana jest przede wszystkim do rosyjskiego społeczeństwa.
"Dziś, w wojnie na pełną skalę z Ukrainą, Kadyrowcy są używani na foncie jako „jednostki blokujące“, które uniemożliwiają zmobilizowanym wycofanie się. Oznacza to, że ich głównym celem jest zastraszanie Rosjan"
- informują ukraińskie służby.
Przypomnijmy, że opisani w tekście ludzie Putina mają również wiele do powiedzenia w oficjalnych strukturach wojskowych Federacji Rosyjskiej. Pod koniec października Radio Swoboda informowało, że z powodu krytyki lidera Czeczenii Ramzana Kadyrowa i biznesmena Jewgienija Prigożyna zwolniono dowódcę rosyjskiego Centralnego Okręgu Wojskowego, gen. Aleksandra Łapina.
Od 24 lutego, czyli początku inwazji Rosji na Ukrainę, pojawiają się informacje o zbrodniach popełnianych przez kadyrowców, a także o ich uprzywilejowanej pozycji w armii agresora, co ma prowadzić do konfliktów z innymi rosyjskimi jednostkami. Według licznych doniesień z frontu oddziały Kadyrowa są również wykorzystywane do pacyfikacji ludności cywilnej.
Grupa Wagnera to prywatna firma wojskowa powiązana z Prigożynem, odpowiedzialnym m.in. za rekrutację więźniów na wojnę z Ukrainą. Od połowy grudnia 2021 roku wagnerowcy są objęci unijnymi sankcjami za tortury, egzekucje i zabójstwa m.in. w Libii, Syrii i Donbasie. O zbrodniach wagnerowców w Syrii informowała w Rosji niezależna "Nowaja Gazieta".
Podczas inwazji na Ukrainę grupa Wagnera stanowi jeden z najważniejszych komponentów rosyjskich sił na szczególnie trudnych odcinkach frontu, m.in. w obwodzie donieckim.