Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Ostre starcia z policją w Bangkoku. Postrzelony mężczyzna jest w śpiączce

20-letni uczestnik poniedziałkowej demonstracji w stolicy Tajlandii, Bangkoku, przebywa w szpitalu w śpiączce po postrzeleniu przez mundurowych. Policja zaprzecza, jakoby używała ostrej amunicji do rozpędzania nasilających się antyrządowych marszów.

Autor:

Lekarze w publicznym szpitalu Rajavithi w Bangkoku poinformowali we wtorek, że 20-latek nie oddychał, kiedy ubiegłej nocy został przywieziony przez karetkę z pociskiem tkwiącym w szyi. Obecnie jest w śpiączce i pozostaje podłączony do respiratora. Według doniesień tajlandzkich mediów w czasie poniedziałkowych starć z policją obrażenia odniosło co najmniej sześcioro demonstrantów, a połowa nich – w tym czternastolatek – trafiła do szpitali z ranami postrzałowymi.

Policja zaprzeczyła we wtorek w mediach społecznościowych zarzutom, że używała ostrej amunicji. Od początku sierpnia do rozpędzania protestów – nielegalnych w myśl obowiązujących przepisów o stanie wyjątkowym – wielokrotnie używano jednak gumowych kul, gazu łzawiącego i armatek wodnych. Niektórzy z protestujących atakowali policję z użyciem petard, proc i kamieni. Płonęły także policyjne samochody i budki uliczne. Dziesiątki osób zostały ranne, a organizacje broniące praw człowieka wezwały władze do ograniczenia brutalności podległych im służb.

Antyestablishmentowe wystąpienia, trwające w całym kraju z przerwami od lipca 2020 r., w ostatnich tygodniach zyskały na intensywności. Ich przywódcy domagają się ustąpienia blisko związanego z armią rządu i reform konstytucyjnych, w tym ograniczenia roli monarchii. Rząd generała Prayutha Chan-ocha od przeszło roku mierzy się z narastającą krytyką, związaną początkowo ze zdelegalizowaniem ważnej partii opozycyjnej, później zaś ze zbyt wolnym dostarczaniem do królestwa szczepionek przeciwko Covid-19, uciążliwymi obostrzeniami oraz narastającym kryzysem gospodarczym.

Według organizacji Tajscy Prawnicy na rzecz Praw Człowieka (TLHR) do końca lipca władze Tajlandii podjęły kroki prawne przeciwko 757 osobom związanym z protestami. Od listopada ponad 100 osobom, w tym najważniejszym liderom wymierzonego w rządzące elity ruchu, postawiono zarzuty obrazy majestatu. Grożą im wieloletnie wyroki więzienia.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat