- Miasto nie miałoby wiele pożytku z mera uwięzionego w celi. Dlatego aktualnie przebywam w bezpiecznym miejscu i pozostaję w stałym kontakcie ze swoimi zastępcami. Kontynuujemy pracę w formie zdalnej
- relacjonował Jakowlew.
16 marca, trzy dni po zajęciu Skadowska przez rosyjskie wojska, mer i jeden z jego zastępców zostali uprowadzeni. Jeszcze w tym samym dniu Jakowlewa uwolniono.