Początkowo planowano unowocześnić stary poligon z czasów sowieckich dopiero za dwa lata. Obecnie resort obrony Litwy szacuje, że pierwsze ćwiczenia odbędą się już w maju, a całość zostanie urządzona w ciągu pół roku.
Przewodniczący sejmowego komitetu bezpieczeństwa narodowego i obrony Laurynas Kascziunas podkreśla, że poligon w Rudnikach o powierzchni prawie 17 tys. hektarów „jest jednym z obiektów o strategicznym znaczeniu dla wzmocnienia całej krajowej architektury obrony i odstraszania”.
Największe obecnie na Litwie poligony są w Podbrodziu w rejonie święciańskim i w Gażiunai w rejonie janowskim, ale wraz z rozwojem armii litewskiej i wzrostem liczebności wojsk sojuszniczych stacjonujących na Litwie tych poligonów już nie wystarcza.
Groźby Rosji - „nic nowego”
- To, że Rosja grozi, to nic nowego (...) Kaliningrad od wielu lat jest bardzo zmilitaryzowaną strefą, podobnie jak region bałtycki - powiedziała Szimonyte, cytowana przez agencję Reutera.
Minister obrony Litwy Arvydas Anuszauskas zauważył w rozmowie z agencją BNS, że Rosja ma już w Kaliningradzie broń jądrową. - Te rosyjskie groźby wyglądają dziwnie, skoro wiemy, że nawet bez obecnej sytuacji związanej z bezpieczeństwem trzymają tę broń 100 km od litewskiej granicy - powiedział.
- Broń nuklearna była zawsze trzymana w Kaliningradzie (…) społeczność międzynarodowa, kraje regionu doskonale zdają sobie z tego sprawę. (Rosjanie) Używają jej, by grozić
- zaznaczył.
Jeden z najbliższych stronników prezydenta Rosji Władimira Putina zagroził w czwartek NATO, że jeśli Szwecja i Finlandia przystąpią do Sojuszu, to Rosja będzie musiała wzmocnić swoje wojska w regionie, w tym poprzez rozmieszczenie broni jądrowej - przypomina Reuters.