Korespondenci hiszpańskiej stacji po kilku dniach spędzonych w rejonie Medyki i Przemyśla mówią “o wielkości” oraz “otwartości” Polaków. Odnotowują równocześnie, że otwartość ta widoczna jest też ze strony polskich służb oraz obywateli wobec zagranicznych mediów.
Podkreślają, że podczas pobytu w strefie przygranicznej z dużą swobodą rozmawiali z przedstawicielami polskiego wojska, policji i straży pożarnej, które udzielały im wszelkich odpowiedzi na zadawane pytania.
- Po ukraińskiej stronie granicy panują znacząco odmienne nastroje
- informowali hiszpańscy dziennikarze, odnotowując, że Ukraińcy bardzo niechętnie zgadzają się na rozmowę i źle reagują podczas próby filmowania lub robienia im zdjęć. Zauważają też dużą nieufność ukraińskich żołnierzy oraz ich niechęć do rozmów z nieznajomymi. Ale trudno się dziwić - właśnie trwa wojna...