Hanna Malar w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem przypomniała słynny ukraiński cytat o "rosyjskim korablu".
- Gdy rakietami Neptun, zatopiliśmy rosyjski okręt Moskwę, to wszyscy powiedzieli, że ten okręt poszedł tam, gdzie go posłano. Żołnierz, który te słowa wypowiedział, poszedł do niewoli
- przypomniała. Prawdziwa tożsamość żołnierza, który wypowiedział te słowa, skrupulatnie ukrywano w obawie przed konsekwencjami ze strony Rosji dla niego i jego bliskich. Teraz żołnierz jest już bezpieczny na terenie Ukrainy i jeśli nie będzie miał nic przeciwko, jego tożsamość będzie mogła zostać ujawniona
Dużo uwagi w rozmowie poświęcono kwestii wojny informacyjnej. Wiceminister obrony podkreśliła, że szczególne znaczenie w niej mają media społecznościowe, a zadaniem władz Ukrainy jest "nauczenie obywateli komunikacji w czasie wojny".
Hanna Malar wskazała, że Rosjanie sięgają po wiele różnych metod w wojnie informacyjnej i realizuje różne cele.
- Musimy być przygotowani na to, że Rosjanie będą wbijali klin między relacje polsko-ukraińskie. Rosja wygrywa wtedy, gdy sieje zamęt pomiędzy naszymi państwami, tak jak było to z pomocą w transporcie zboża
- powiedziała wiceminister obrony.
- Rosjanie nagrywają filmiki o zbrodniach, które mają popełniać ukraińscy żołnierze. Codziennie tłumaczymy obywatelom, jak mają odróżniać takie materiały - dodała, wskazując, że Rosjanie wykorzystują w swojej propagandzie m.in. blogerów.
Wskazała, że innym celem Rosji jest sianie niepokojów w Europie.
- Nie jest sekretem, że Rosja robi to przez prorosyjskie partie w krajach europejskich. Są przyjaźni Rosji politycy. Ujawniliśmy, że gdy broń była dostarczana tranzytem do naszego kraju, były poważne zakłócenia niektórych dostaw. Wiemy, że działo sięto w państwach, gdzie partie prorosyjskie odgrywały dużą rolę
- powiedziała.
Hanna Malar podkreśliła, że we współczesnych państwach ważną rolę odgrywają również społeczeństwa.
- Wpływ społeczeństwa jest ważny dla polityków, którzy podejmują decyzje. Zaprezentowana w Warszawie wystawa jest przedsięwzięciem kulturalnym, które ma na celu pokazanie społeczeństwu, co naprawdę dzieje się na Ukrainie. Takie działanie jest ważniejsze, niż działanie stricte polityczne - wskazała.
Pierwsza część wywiadu:
Druga część wywiadu: