- Dla Rosji największym sukcesem dzisiaj będzie zasianie paniki, braku zaufania w społeczeństwie ukraińskim i zdestabilizowanie nas od środka
- oznajmił Kułeba. - Przede wszystkim dąży do rozchwiania systemu finansowego i gospodarki. Dlatego mamy podjąć wszystkie działania, by nie dopuścić do tego, aby Rosja osiągnęła ten cel, nawet bez wyciągania broni z kieszeni - dodał.
- Wszystkie nasze wysiłki dziś są skierowane na to, by sytuacja wewnątrz kraju pozostała stabilna, a gospodarka nie cierpiała z powodu problemów dotyczących kwestii bezpieczeństwa
- oświadczył Kułeba. - O tym rozmawialiśmy z sekretarzem Blinkenem - przekazał.
Niezachwiane poparcie
Po spotkaniu głos zabrał także Antony Blinken. - Ukraina stoi w obliczu bezprecedensowego wyzwania ze strony Rosji - oświadczył.
Blinken przekazał, że przybył na Ukrainę, by potwierdzić niezachwiane poparcie USA dla Ukrainy "w czasie, gdy jej bezpieczeństwo, rozkwit, demokracja, jej fundamentalne prawo do istnienia jako suwerenne, niezależne państwo, mierzy się z bezprecedensowym wyzwaniem ze strony Rosji".
Sekretarz stanu USA poinformował, że jego kraj zwiększy wsparcie dla Ukrainy do 300 mln dolarów tym roku.
Cele Moskwy
- Ukraińcy muszą trzymać się razem, szczególnie w tym okresie
- zaapelował sekretarz stanu USA. Jak dodał, celem Moskwy jest dzielenie ukraińskiego społeczeństwa. Nie pozwólcie Moskwie was podzielić - zaapelował.
- Celem Moskwy od dawna jest sianie podziałów na Ukrainie. Ukraina powinna unikać wszystkich działań, które pomagają Rosji w tych cynicznych zamiarach
- wskazał. - Nie pozwólcie Moskwie was podzielić - wezwał Blinken. Liderzy polityczny powinni odłożyć na bok dzielące ich różnice na rzecz interesów narodowych. Zaznaczył, że Ukraińcy muszą się przygotować do tego, że mogą nadejść "trudne dni".