Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Kolejne państwo idzie na wojnę z papierosami. Powstał plan „Wolni od dymu 2025”

Z roku na rok coraz więcej państw na świecie wprowadza restrykcyjne przepisy, które mają na celu zmniejszenie sprzedaży papierosów. Plan „Wolni od dymu 2025” zaprezentowała niedawno Nowa Zelandia. Zgodnie z tym projektem, za 6 lat osoby urodzone po 2008 roku nie będą już mogły kupić papierosów ani innych wyrobów tytoniowych do palenia (cygar, cygaretek, tytoniu do palenia itd.). Według szacunków do 2025 roku liczba palaczy w społeczeństwie ma spaść z obecnych 13 proc. do 5 proc.

Autor:

Palenie tytoniu w Nowej Zelandii - statystyki 

W Nowej Zelandii pali co dziesiąty dorosły obywatel (13 proc. społeczeństwa). Największy odsetek palaczy notuje się tu w grupie Maorysów: pali nawet co trzeci dorosły. Do 2025 r. nowozelandzki rząd zmniejszyć liczbę odsetek palących papierosy do 5%, a w przyszłości całkowicie wyeliminować palenie papierosów ze społeczeństwa.

Co zakłada plan rządu? 

Zgodnie z planami rządu w Wellington, ustawa ma zostać przyjęta w przyszłym roku, a jej przepisy będą stopniowo wchodziły w życie aż do roku 2027. To wówczas zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych do palenia: papierosów, tytoniu do palenia, cygar, czy cygaretek. Po drodze Nowa Zelandia zamierza ograniczyć liczbę sklepów, w których można kupić papierosy, z obecnych 8 tys. do 500. Chce także wprowadzić zakaz sprzedaży papierosów z wysoką zawartością nikotyny. Obecnie w Nowej Zelandii papierosy pali 0,55 mln społeczeństwa. Plany Nowej Zelandii przedstawiła wiceminister zdrowia, Ayesha Verall:

- Chcemy, żeby młodzi ludzie nigdy nie zaczęli palić, dlatego wprowadzimy zakaz sprzedaży oraz udostępnienia wyrobów tytoniowych do palenia dla młodych ludzi, którzy będą wchodzić w dorosłość, gdy przepisy wejdą w życie

– zapowiedziała wiceminister.

W tym celu nowozelandzki rząd wspiera również palaczy w odchodzeniu od papierosów na rzecz tzw. bezdymnych produktów z nikotyną: e-papierosów i podgrzewaczy tytoniu. Tych produktów zakaz nie obejmie, ponieważ rząd w Wellington reguluje ich obecność na rynku inaczej niż papierosów. Widzi w nich bowiem szansę na poprawę zdrowia publicznego i rekomenduje palaczom przechodzenia na takie produkty, refundując je jako narzędzia do rzucania palenia.

Walka z paleniem w Polsce 

Z paleniem, zwłaszcza wśród najmłodszych, walczy również Polska. Sejm uchwalił nowelizację ustawy akcyzowej, która poprzez podniesienie akcyzy na papierosy w kolejnych latach ma utrudnić do nich dostęp osobom nieletnim, a przez to zmniejszyć odsetek palaczy wśród młodych.

- Ponad 50 proc. młodych ludzi zaczyna swoją podróż przez świat używek właśnie od papierosów. Właśnie te tańsze marki i tańsze produkty są tymi, po które młodzi sięgają na samym początku, ze względu na ich dostępność cenową. Stąd dla osoby bardziej zaawansowanej w latach i o silniejszej pozycji ekonomicznej, tego rodzaju wzrost akcyzy może być nieodczuwalny, a dla młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą w nałóg, będzie to zmiana odczuwalna, która też, według analiz i prognoz OECD i Światowej Organizacji Zdrowia, może stanowić bardzo istotny czynnik ograniczający spożycie tego, co chyba wszyscy uważamy za produkty niezdrowe

– mówił Jan Sarnowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów.

Polska i Nowa Zelandia w swoich politykach antynikotynowych obrały zatem podobny cel. Jest nim stworzenie społeczeństwa wolnego od papierosów. Nowa Zelandia chce go osiągnąć do 2025 roku, a Polska – do 2030 roku. Nowa Zelandia wykorzystuje natomiast wszystkie dostępne możliwości pozwalające ograniczyć liczbę osób palących, idąc drogą redukcji szkód i zachęcając palaczy do wybierania mniej szkodliwych alternatyw, regulując je w sposób odmienny niż papierosy i opodatkowując je proporcjonalnie do stopnia szkodliwości. Polskie ustawodawstwo – z powodów systemowych – obecnie z takich możliwości nie korzysta, a dyskusja w tym obszarze nie została u nas jeszcze podjęta.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane